Wydane w 2023 roku Społeczeństwo populistów Przemysława Sadury i Sławomira Sierakowskiego to książka, która w debacie publicznej zadziałała jak zimny prysznic. Zamiast powielać dominującą w bańce liberalnej opowieść o „ciemnogrodzie przekupionym programem 500+” albo prawicową narrację o „prawdziwym ludzie wstającym z kolan”, autorzy odwrócili wektor analizy. Nie skupili się na samych politykach, lecz na tkance społecznej. Ich teza jest bezwzględna: populizm w Polsce nie jest anomalią ani wypadkiem przy pracy, lecz racjonalną adaptacją obywateli do zatomizowanego, pozbawionego zaufania państwa.
Cynizm jako strategia przetrwania
Najważniejszym wkładem badawczym Sadury i Sierakowskiego – opartym na wieloletnich badaniach fokusowych (FGI) oraz ilościowych – jest pojęcie wyborcy cynicznego.
Autorzy obalają mit, że elektorat Prawa i Sprawiedliwości składa się wyłącznie z ideowych fanatyków. Obok „wyborcy tożsamościowego” kluczową rolę odgrywa wyborca, który doskonale widzi wady, nepotyzm i autorytarne zapędy władzy, a mimo to na nią głosuje. Dlaczego? Ponieważ wychodzi z założenia, że „kradną wszyscy, ale ci przynajmniej się dzielą”. Polityka przestaje być sferą wspólnych wartości, a staje się rynkiem transakcyjnym: oddaję głos w zamian za transfer socjalny, bo państwu jako wspólnocie, jego instytucjom ani usługom publicznym (szkołom, szpitalom) po prostu nie ufam.
Co istotne, autorzy nie oszczędzają drugiej strony sceny politycznej. Pokazują, że cynizm jest symetryczny – wyborcy anty-PiS równie chętnie przymykali oko na brak programu czy populistyczne licytacje własnych liderów, motywowani wyłącznie negatywną polaryzacją i chęcią odsunięcia rywali od władzy. Populizm zdiagnozowano tu nie jako cechę jednej partii, lecz jako zaraźliwą dynamikę całego systemu.
Anatomia społecznej traumy
Dlaczego wpadliśmy w tę pułapkę? Sadura i Sierakowski sięgają do socjologicznych fundamentów III RP:
- Głęboki deficyt kapitału społecznego: Polska pozostaje społeczeństwem o skrajnie niskim poziomie zaufania uogólnionego. Jeśli nie ufamy obcym ani instytucjom, jedyną sferą bezpieczeństwa staje się rodzina. Transfer gotówkowy trafiający wprost do kieszeni gospodarstwa domowego okazuje się zatem psychologicznie znacznie bardziej atrakcyjny niż obietnica sprawnej, lecz abstrakcyjnej służby zdrowia.
- Uwiąd usług publicznych: lata zaniedbań infrastruktury społecznej (edukacji, transportu publicznego, ochrony zdrowia) sprawiły, że Polacy sprywatyzowali swoje bezpieczeństwo.
- Kulturowe pęknięcia pokoleniowe i genderowe: książka znakomicie mapuje rozjazd postaw młodych kobiet i mężczyzn – zarzewie nowych konfliktów, w których tradycyjna oś sporu PO-PiS przestaje młodym wystarczać.
Próba czasu: gdzie diagnoza trafiła, a gdzie zawiodła?
Z dzisiejszej perspektywy Społeczeństwo populistów czyta się dwojako: jako fascynujący dokument przedwyborczych lęków oraz jako podręcznik realpolitik.
| Aspekt analizy | Ocena z perspektywy czasu |
| Cynizm jako mechanizm wyborczy | Trafiony. Wybory z 15 października 2023 r. oraz kampanie kolejnych lat potwierdziły, że pragmatyzm i transakcyjność zdominowały motywacje wyborcze. |
| Zaraźliwość populizmu | Trafiony. Partie dawnej opozycji demokratycznej, by przejąć władzę, musiały przejąć język rywali – licytując się m.in. na waloryzację 800+ czy zerowe kredyty mieszkaniowe. |
| Nieuchronność domknięcia autorytaryzmu | Chybiony / Przeszacowany. Zgłaszane przez autorów obawy, że PiS zdoła przed kryzysem fiskalnym trwale „domknąć system” i zabetonować władzę, zderzyły się z rekordową mobilizacją społeczeństwa obywatelskiego i sprawnością procedur demokratycznych. |
| Polityczna recepta ("zwalczać populizm populizmem") | Kontrowersyjna. Postulat stosowania „miękkiego populizmu” w celu pokonania „twardego populizmu” obrócił się przeciwko samej debacie publicznej, utrudniając prowadzenie rzetelnej polityki budżetowej i reform strukturalnych. |
Werdykt
Społeczeństwo populistów to jedna z najważniejszych polskich książek politologiczno-socjologicznych ostatnich lat. Jej największą siłą pozostaje empiryczny rygor badań terenowych – cytaty z grup fokusowych są brutalnie szczere i rozbijają salonowe iluzje o polskim społeczeństwie.
Jej słabością jest doraźne uwikłanie publicystyczne. Momentami autorzy przestają być chłodnymi analitykami, a wchodzą w rolę sztabowców suflujących opozycji taktyczne sztuczki. Niemniej jednak ich bazowe pytanie pozostaje aktualne: czy państwo, którego fundamentem jest nieufność, a spoiwem wyłącznie transfer socjalny, jest w stanie zbudować odporność na kolejne kryzysy? Lektura obowiązkowa – zwłaszcza dla tych, którzy chcą wyjść poza wygodne polityczne bańki.