Ponowne wybory prezydenckie w Rumunii 2025
W 2025 roku Rumunia ponownie stanie przed wyborem prezydenta. Pierwsza tura wyborów zaplanowana jest na 4 maja 2025 roku po burzliwych wydarzeniach związanych z unieważnieniem przez Trybunał Konstytucyjnym wyborów z 2024 rok Jeżeli żaden kandydat nie uzyska wymaganej większości, czyli co najmniej 50% plus jeden głos, odbędzie się druga tura, która zostanie przeprowadzona 18 maja.
Unieważnione wybory w 2024 roku
Wybory w 2024 roku zostały unieważnione przez Trybunał Konstytucyjny. Powodem takiej decyzji było rzekoma ingerencja Federacji Rosyjskiej na korzyść skrajnie prawicowego kandydata, Călina Georgescu. Jego relatywnie wysoki wynik wzbudził kontrowersje. Decyzja o anulowaniu wyników wywołała oburzenie w całym kraju. W marcu 2025 roku Trybunał Konstytucyjny podtrzymał swoją decyzję o zakazie kandydowania dla Georgescu.
Przegląd kandydatur
Obecnie największe szanse na zwycięstwo w wyborach mają:
George Simion – lider skrajnie prawicowej partii AUR (Rumuńska Partia Jedności Narodowej), który po zakazie startu Georgescu stał się czołowym przedstawicielem swojej partii. Jego kandydatura wzbudza kontrowersje, ale zdobywa również duże poparcie wśród wyborców o konserwatywnych poglądach.
Nicușor Dan – centrowy burmistrz Bukaresztu, który według sondaży ma duże szanse na zwycięstwo w drugiej turze. Dzięki szerokiemu poparciu różnych grup społecznych. Jego kampania opiera się na hasłach reform i walki z korupcją.
Marcel Ciolacu – lider Partii Socjaldemokratycznej (PSD) i obecny premier Rumunii, który liczy na poparcie elektoratu centrolewicowego i zwolenników stabilności politycznej.
Jak wyglądają sondaże i prognozy?
Według badań przeprowadzonych przez serwis AtlasIntel, kandydaci skrajnej prawicy mają przewagę w pierwszej turze, jednak w drugiej turze większe szanse na zwycięstwo ma Nicușor Dan. Wiele zależy od mobilizacji elektoratu i kampanii wyborczej w najbliższych tygodniach.
Międzynarodowe reakcje
Wybory w Rumunii budzą szerokie zainteresowanie poza granicami kraju. Polski polityk, były premier Polski, Mateusz Morawiecki, publicznie poparł kandydaturę George’a Simiona. Spotkało się to z krytyką ze strony polskiej opozycji. Unia Europejska bacznie przygląda się sytuacji politycznej w Rumunii.

