W czwartek (2.03) w New Delhi odbył się kolejny szczyt G20, w którym wzięli udział szefowie dyplomacji dwudziestu największych gospodarek świata. Warto zaznaczyć, że była to pierwsza sytuacja od dawna, gdzie w tym samym miejscu przebywają amerykański sekretarz stanu Antony Blinken oraz szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow.
Obaj politycy odbyli ze sobą krótką, bo zaledwie 10-minutową, nieoficjalną rozmowę. Zgodnie z doniesieniami Associated Press, szef amerykańskiej dyplomacji wezwał Rosję do powrotu do przestrzegania układu “New Start”, z którego Putin wycofał się w ubiegłym tygodniu. Blinken miał domagać się także od Kremla uwolnienia byłego amerykańskiego żołnierza z aresztu w Rosji. Miał też przypomnieć o nieustającym wsparciu Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników dla Ukrainy. Jak oznajmił na konferencji prasowej, powiedział Ławrowowi, że USA będą pomagać Ukrainie „tak długo, jak to będzie konieczne” i dążyć do zakończenia wojny „na warunkach dyplomatycznych, na które zgodzi się Kijów”.
Jeśli chodzi o przebieg obrad G20, nie stroniły one od nieporozumień. Jak się okazało, niemal wszystkie państwa potępiły rosyjską agresję na Ukrainę. Co ciekawe, Indie wypowiadały się o konflikcie dość neutralnie. Minister spraw zagranicznych Indii, Subrahmanyam Jaishankar oświadczył, że pojawiły się „rozbieżności” w kwestii wojny na Ukrainie, które „nie były możliwe do pogodzenia, ponieważ różne strony miały odmienne opinie”. Warto również dodać, że Indie nie ukarały Rosji sankcjami, a przy głosowaniach dotyczących wojny wstrzymują się od głosu.
Inną kwestią, która wzbudziła poruszenie na szczycie G20 było umorzenie długu ubogim krajom – rozmowy na ten temat trwały dwa dni. Ich zwieńczeniem było wydanie “podsumowania przewodniczącego”, a nie jak zazwyczaj komunikatu, w którym zanotowano pojawiające się różnice zdań, szczególnie ze strony Rosji i Chin które nie chcą się zgodzić na umorzenie długu.
Kolejną sprawą, która została poruszona na szczycie, był zeszłoroczny wybuch gazociągu Nord Stream II. Siergiej Ławrow przedstawił swoje żądania w tej sprawie – “Nasze wezwanie do odzwierciedlenia w dokumencie potrzeby bezstronnego, uczciwego śledztwa zostało kategorycznie odrzucone przez naszych zachodnich partnerów”. Przypominamy, że w zeszłym roku, tuż po wybuchu, dość szybko pojawiły się doniesienia, że wybuch Nord Stream II to rosyjskie działanie sabotażowe. Ławrow nie skomentował owych podejrzeń.
Samo wystąpienie Siergieja Ławrowa odbiło się szerokim echem w polityce międzynarodowej. Na obradach G20 polityk miał zasugerować, że Zachód przerzuca odpowiedzialność na Rosję za swoje niepowodzenia, szczególnie te gospodarcze. Samo spotkanie skomentował, mówiąc że Zachód zmienia prace nad agendą G20 w farsę.
Burzliwa atmosfera czwartkowego szczytu poskutkowała brakiem porozumienia w sprawie ostatecznego dokumentu, a Ławrow w swojej konferencji prasowej dobitnie przekazał, że Rosja nie ma zamiaru przerywać swoich działań zbrojnych na terenie Ukrainy.

