EuropaKomentarz

Wybory samorządowe na Litwie

W niedzielę 5 oraz 19 marca odbyły się wybory samorządowe na Litwie

Jest to bardzo ważne wydarzenie dla mniejszości polskiej zamieszkującej te tereny.

Polacy na Litwie są ludnością autochtoniczną. Żyją tam od wieków. Skupieni są w Wilnie i na Wileńszczyźnie, gdzie dominują w rejonach wiejskich. Według danych spisu powszechnego z 2021 r., 6,5 proc. obywateli Litwy zadeklarowało narodowość polską. Mniejszość polska jest jednocześnie najliczniejszą ze wszystkich mniejszości zamieszkujących Republikę Litewską. W samym Wilnie liczba Polaków oscyluje w granicach 100 tys., czyli około 20 proc. mieszkańców miasta. W rejonie wileńskim Polacy stanowią 61 proc. mieszkańców, a w solecznickim około 80 proc., poza tym silna mniejszość polska zwarcie zamieszkuje fragmenty rejonów trockiego, zachodnią część rejonu szyrwinckiego, oraz południową część rejonu święciańskiego. Mniejszość polska ma swoją reprezentację polityczną, którą jest Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZCHR) Na szczeblu samorządowym Polacy niezmiennie rządzą w rejonach wileńskim i solecznickim oraz są reprezentowani w rejonach trockim i święciańskim.

Według danych Głównej Komisji Wyborczej, w skali kraju Litewska Partia Socjaldemokratyczna (LSDP) zdobyła 17,5 proc. głosów. (Na mapie obszary zaznaczone na czerwono) rządzący Związek Ojczyzny-Litewscy Chrześcijańscy Demokraci – 16,20 proc., (kolor turkusowy) a Opozycyjny Litewski Związek Rolników i Zielonych uzyskał 9,20 proc. (kolor zielony) Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR) uzyskało 5,33 proc. głosów w skali kraju i wygrała I turę wyborów w rejonach wileńskim i solecznickim (kolor różowy), merem okręgu solczenickiego został już w pierwszej turze Zdzislav Palevič z wynikiem 80% a merem okręgu Wileńskiego miał zostać Waldemar Urban, jednak z 46,6% głosów, jednak w drugiej turze okazało się, że wygrał Robert Duchnevič z Liberalnej Partii Socjaldemokratycznej pokonując Waldemara Urbana jedynie 526 głosami (50,2% do 49.1% głosów). Zwycięstwo o włos reprezentanta litewskiej partii w tradycyjnym „polskim rejonie” wywołało żywy oddźwięk w litewskich środkach masowego przekazu. Rejon od początku samorządności na jego obszarze był kontrolowany przez reprezentantów czołowych polskich organizacji. Początkowo Związku Polaków na Litwie, a po wykluczeniu organizacji społecznych z możliwości wystawiania kandydatów w wyborach, właśnie przez AWPL-ZchR. w poprzednich dwóch wyborach, które były pierwszymi kiedy merowie byli wybierani na Litwie bezpośrednio przez wyborców, wygrywała już w pierwszej turze. W pierwszej turze Frekwencja wyborcza wyniosła 49% i była najwyższa od 20 lat w wyborach lokalnych, w drugiej 45,8%.

„Możemy mówić o tym, że te wybory były uczciwe ale jeśli wszyscy Litwini współpracują razem, żeby obalić, chociażby Mera rejonu Wileńskiego gdzie premier będący z całkiem innego ugrupowania wspiera swoją opozycję, tylko żeby Akcja Wyborcza Polaków na Litwie nie wygrała. To pokazuje pewien sposób zachowania, pewną dynamikę u nich. Szaulisi – Bojówka paramilitarna, która działa na Litwie i jest uważana za zbrojne ramię nacjonalizmu litewskiego, po prostu zachowywali się tak, jakby mieli zastraszać Polaków, którzy tam są (Jak twierdzi Waldemar Urban „stali z bronią przy lokalach wyborczych i koordynowali procedury głosowania”), widać, że to nie było uczciwe. Wszystko, co tam się działo powinno zostać zakwestionowane”.

Shares:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *