We wtorek, 4 kwietnia byliśmy świadkami historycznej decyzji, która zapewni geopolityczną stabilizację Europy na długie lata. Jest to tym bardziej ważne wydarzenie, gdyż jeszcze na początku 2022 roku, kwestia destabilizacji kontynentu była tezą wygłaszaną jedynie w sferze czarnych scenariuszy, w które nikt nie chciał uwierzyć. Jednak, jesteśmy świadkami tego procesu już od ponad roku. Po oficjalnym złożeniu dokumentów akcesyjnych przez ministra spraw zagranicznych Finlandii – Pekke Haavisto – kraj stał się 31 członkiem Paktu Północnoatlantyckiego. Granica NATO z największym wrogiem Europy powiększyła się o 1354 kilometry. Proces akcesji Finlandii do NATO został przeprowadzony bardzo sprawnie – trwał zaledwie 273 dni. Nie był on jednak bezproblemowy. Największe wątpliwości ratyfikacyjne miały Turcja oraz Węgry.
Finlandia to kraj o niezbyt wysokim potencjale zbrojnym. Aktywnych żołnierzy w tym kraju jest niewiele ponad 24 tysiące, zaś osób pozostających w rezerwie – 900 tysięcy. Kraj posiada blisko 5400 pojazdów opancerzonych, 239 czołgów „Leopard 2” oraz 166 samolotów. W rankingu Global Fire Power Finlandia zajmuje 51 miejsce na 145 państw z całego świata. Ten skandynawski kraj może pochwalić się sprawnie działającą marynarką wojenną oraz bardzo sprawnie reagującymi na zagrożenia siłami powietrznymi. Bardzo istotną kwestią jest postrzeganie przez obywateli potrzeby uczestnictwa w Sojuszu Północnoatlantyckim. Przed rozpoczęciem konfliktu na Ukrainie jedynie 25% obywateli Finlandii uważało, że ich kraj powinien wejść w struktury NATO. Aktualnie tę potrzebę dostrzega aż 80% obywateli. Jest to wyraźny sygnał, że Finlandia przestaje kierować się zasadą neutralności, która przez wiele dekad była kluczem dla fińskiej polityki. Dalsze stosowanie tej zasady, stanowiłoby realne zagrożenie dla suwerenności tego państwa. Nie potencjał militarny kraju, a położenie geostrategiczne odgrywa tutaj kluczową rolę. To historyczne wydarzenie spowodowało, że rozszerzenie granic NATO uniemożliwia bezkarne podejmowanie militarnych działań przez Federację Rosyjską w rejonie Morza Bałtyckiego, które stało się wewnętrznym akwenem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Skoordynowane działania między Estonią, a Finlandią w ramach Sojuszu zapewnią bezpieczeństwo państwom Wschodniej flanki NATO.
Rosja potraktowała akcesję Finlandii jako zamach na bezpieczeństwo państwa oraz sprzeciwianie się realizacji jej interesów narodowych. Siergiej Szojgu wezwał do podjęcia działań w celu obrony państwa związkowego w chwili „eskalacji konfliktu” wywołanego przez Finlandię. Groził także użyciem broni nuklearnej przez Rosję z terytorium Białorusi. Podczas uroczystości oficjalnego przyjęcia Finlandii do wspólnoty państw zachodu, sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych – Antony Blinken wypowiedział znamienne słowa, w których podziękował prezydentowi Putinowi, gdyż to właśnie wydarzenia wywołane przez niego spowodowały rozszerzenie sojuszu. Dodatkowy bufor bezpieczeństwa na kontynencie stanowią państwa skandynawskie. Planują one stworzyć wspólne siły powietrzne, które będą wyposażone w nowoczesne myśliwce. Obecnie czekamy na oficjalne przyjęcie w struktury sojuszu Szwecji, na której akcesję nie chce zgodzić się Turcja.
Dołączenie Szwecji zwieńczy kolejny etap budowania silnej i bezpiecznej Europy. Czas pokaże jak Rosja w praktyce odpowie na ostatnie działania NATO.

