Jak co roku, kwiecień jest początkiem tenisowych zmagań na mączce. Jest to ulubiona nawierzchnia najlepszej obecnie rakiety świata – naszej rodaczki Igi Świątek.
W ubiegłą niedzielę mogliśmy się przekonać, że mimo powrotu po przebytej kontuzji, raszynianka na tej nawierzchni czuła się jak ryba w wodzie. Pokonała ona reprezentantkę Białorusi Arynę Sabalenkę w dwóch setach w niecałe dwie godziny i to ona mogła cieszyć się z triumfu w Stuttgarcie. W ten sposób obroniła tytuł, a co za tym idzie zachowała status quo w punktach za ten turniej w rankingu WTA.
Liderka rankingu nie będzie mogła długo świętować swojego zwycięstwa w Niemczech, ponieważ już w środę ruszył turniej rangi 1000 w Madrycie. Jest to drugi, zaraz po Wielkim Szlemie, najważniejszy tour. Z zawodów z powodu kontuzji odniesionej podczas półfinałowego pojedynku z Polką w Stuttgarcie wycofała się obrończyni tytułu – Ons Jabeur. Jeśli wszystko pójdzie po myśli Polki i Białorusinki, to obie zawodniczki spotkają się ponownie w finale.
Trzymamy mocno kciuki za wszystkich naszych reprezentantów na tym turnieju!

