J
Trzynastego listopada odbyło się inauguracyjne posiedzenie Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej. Posiedzenie rozpoczęło się orędziem Prezydenta Andrzeja Dudy. Nikogo nie powinien zaskoczyć fakt, że Premier Morawiecki poddał się do dymisji, jednak pamiętajmy, że to jemu Prezydent powierzył misje tworzenia rządu w X kadencji sejmu.
Nikogo nie powinno zadziwić również to, że premier Morawiecki wygłosił podsumowanie 4 lat rządu oraz fakt wyboru Marszała Sejmu i Senatu (decyzja o wystawieniu była już ogłoszona w piątek, podczas podpisania i opublikowania umowy koalicyjnej). KO i Konfederacja złożyła projekty uchwał, by w prezydium Sejmu było 6 wicemarszałków. Po przyjęciu wniosku, Marszałek Sejmu Szymon Hołownia rozpoczął proces wyboru.
Ta kadencja Sejmu może przejść do historii. Nie tylko dlatego, że władze może przejąć rząd opozycyjny, składający się od Lewicy po centro-prawice ugrupowanie, lecz także, że jest możliwość powołania wicemarszałka z każdego klubu parlamentarnego. Z tego faktu, już skorzystała Konfederacja, która może się pocieszyć, że pierwszy raz jej członek poprowadzi obrady niższej izby Parlamentu (Krzysztof Bosak). Aktualnie nie ma jeszcze członka z PIS ani w prezydium Sejmu, ani Senatu. Kandydatura Elżbiety Witek została odrzucona 203 głosami a Pęka 33. Większość głosowała przeciw tym kandydatom.
Jak zapowiedział wczoraj Jarosław Kaczyński, jak i Stanisław Karczewski, nie będzie innych kandydatur. Ta jednoznaczna postawa, może sprawić że Zjednoczona Prawica nie będzie mieć swojego reprezentanta. Jak wskazywali na to wczoraj osoby z ugrupowań opozycyjnych, jest to spowodowane np. wykluczaniem wypowiedzi Posłów koła Polska 2050 Szymona Hołowni. Budka jednak inaczej to argumentował: „Prezydium Sejmu jest przeznaczone dla osób, które szanują podstawowe zasady parlamentaryzmu. Prezydium Sejmu nie może być dla osób, które przez ostatnie osiem lat łamały zasady parlamentaryzmu, w sposób bezczelny traktowali tę Izbę jak maszynkę do głosowania. Dlatego z tych oczywistych względów klub Koalicji Obywatelskiej odmówi poparcia tym kandydaturom, które będą godziły w demokratyczne zasady w tej Izbie. Chciałbym, żeby była to wykładnia dla wszystkich, którzy będą podejmować decyzję w tej sprawie”. PSL zwrócił uwagę, że argument o tradycji, że z każdego klubu jest wicemarszałek, jest nieprawdziwy, ponieważ w IX Kadencji Sejmu Elżbieta Witek nie zgodziła się na wicemarszałka z tego ugrupowania.
Ciekawe dla mnie jest jednak to, że inauguracyjne posiedzenie Sejmu otworzył Marszałek Senior Marek Sawicki. To 65 letni poseł, któremu nie można odmówić doświadczenia, bowiem zasiada na Wiejskiej już 9 kadencję. To właśnie ten czynnik, sprawił że już tydzień temu, w doniosłym orędziu Prezydenta został on wskazany na tę funkcję.
Ciekawe jest to, że jest najmłodszym Marszałkiem Seniorem Sejmu (najstarszy dotąd był 77 letni Aleksander Małachowski – Marszałek Senior IV kadencji). Z tego ugrupowania, pochodził również Marszałek Senior Józef Zych, wybierany dwukrotnie na to stanowisko. Innym ciekawym faktem jest to, że w PSL zasiada aktualnie najstarszy polityk, 78 letni Tadeusz Samborski.
Interesujące także może być zmiana miejsca polityków, którzy byli w poprzedniej kadencji. Widać że poseł Szłapka i posłanka Nowacka są umiejscowieni blisko pierwszego rzędu. Tak samo posłanka Zielińska, jednak jest ona po drugiej stronie, przy ugrupowaniach centrowo-prawicowych. Jarosław Kaczyński, poseł który jako jedyny się spóźnił na uroczyste odśpiewanie hymnu, jest blisko ławy rządowej – czyli na swoim ,,stałym’’ miejscu.
Jakby się skupić bardziej szczegółowo, to istotna jest także wypowiedź Marszałka Seniora Senatu Michała Seweryńskiego, który podkreślił, dlaczego także jest to istotna kadencja. „Jesteśmy również świadkami podejmowania ważnych zmian traktatowych w Parlamencie Europejskim, wyrażających dążenie do zmian ustrojowych w Unii Europejskiej, które w konsekwencji mogą poważnie ograniczyć suwerenność państw członkowskich, w tym Polski” – mówił Marszałek Senior. Chodzi o projekt 5 frakcji: EPL, Socjaldemokratów, Liberałów, Zielonych i Komunistycznej Lewicy, który zakłada np. „zmiany dotyczących nowego podziału kompetencji organów UE oraz wzmocnienia zdolności Unii do działania poprzez znaczne zwiększenie liczby obszarów, w których decyzje podejmowane są większością kwalifikowaną (QMV) i za pomocą zwykłej procedury ustawodawczej (OLP).”
W Parlamencie jest tylko jedna osoba, która do końca kadencji będzie mieć mniej niż 30 lat. Wiadomo że Lewica złożyła wczoraj projekty uchwał ws. legalizacji aborcji a Szymon Hołownia stwierdził że jego ugrupowania poprze projekt o związkach partnerskich jak ten tylko się pojawi. KO postawiła na kobiety w Prezydium Parlamentu, wystawiając Kidawę Błońską na Marszałka Senatu i poseł Wielichowską i posłankę Niedziele na wicemarszałków Sejmu (oprócz tego z Lewicy jest jeszcze wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat). Premierzy Pawlak i Donald Tusk wrócili do Parlamentu.
Kurz po wczorajszym dniu jeszcze nie opadł. Jeszcze jest wiele przed nami: powołanie nowego rządu czy organów konstytucyjnych. Już zaczęła się giełda nazwisk, być może poseł Zimoch będzie w KRS lub proponowany rząd Morawieckiego będzie zaprezentowany dopiero za około 12 dni, pod koniec konstytucyjnych 14 dni.
Jeszcze proces tworzenia X Kadencji Parlamentu, władzy ustawodawczej czy sadowniczej się nie skończył. Jeszcze przed nami długa droga. Czeka nas dużo silnych emocji, może rozczarowań. 13.11 to dopiero początek, na kształt Polski X Kadencji Sejmu i XI Senatu.

