Polska

Uśmiechnięta śmierć jako krok ku indywidualnej wolności

W ostatnim czasie w wielu krajach zachodnich ożywiła się dyskusja dotycząca prawa do śmierci. We Francji szykowana jest ustawa legalizująca eutanazję, a w Kanadzie od marca tego roku mogą dokonać jej również osoby chore psychicznie. Należy zdać sobie sprawę, że w dobie głębokiego liberalizmu dyskusja na temat legalności zabiegu zwanego wspomaganym samobójstwem znacznie poszerzyła zakres problemu i nie dotyczy jedynie przypadków terminalnych. 

Jak podaje Research Co. w Kanadzie w 2023 roku blisko 30% obywateli poparło eutanazję na życzenie dla bezdomnych oraz osób żyjących w skrajnym ubóstwie. 20% uważa natomiast, że procedura powinna być dostępna dla każdego, nie zważając na powód. Przeciwnicy tego rozwiązania obawiają się instytucjonalnej presji, jaką mogłyby być poddawane takie osoby. Twierdzą, że kanadyjski sondaż wyjątkowo trafnie obrazuje, że życie jednostki w kapitalistycznej rzeczywistości nie jest drogo wyceniane, a rzekoma walka o wolność decyzji, wprawdzie stanie się tańszym rozwiązywaniem problemów społecznych. 

Do argumentów zwolenników całkowitej legalizacji eutanazji zalicza się indywidualną wolność człowieka do samodecyzjności i autonomii, które w tych czasach powinny być stanowczo respektowane. Ciekawym argumentem zdaje się zmniejszenie się ilości samobójstw oraz pozwolenie osobom chorym psychicznie bądź z myślami samobójczymi, na godną śmierć. Tezę tę obala jednak Institute of Medical Ethics – w przygotowanym przez nich raporcie zauważono, że w krajach, gdzie zabieg jest zalegalizowany, tendencja samobójcza wzrasta, w przeciwieństwie do państw sąsiednich. Psychologowie dość zgodnie twierdzą, że powodem może być przekonanie osób starszych i chorym, zarówno fizycznie jak i psychicznie, że są kłopotem dla swoich bliskich. Osoby w takich sytuacjach wymagają odpowiedniej diagnozy psychologicznej, ponieważ często nie są w stanie ocenić wszystkich czynników i własnego bólu. Powodem do zakończenia życia staje się poczucie ciężaru, a nie rzeczywiste cierpienie. 

Do głosu dochodzą postacie z dość radykalnymi poglądami, nawet wśród zwolenników. Matthew Parris, zdobywca nagrody Orwella, na stronach The Timesa zaznacza, że gdy człowiek przestaje kupować i produkować w oczach państwa staje się niepotrzebny, a pewna doza darwinizmu jest niezbędna i kluczowa do odpowiedniego funkcjonowania społeczeństwa. 

Dyskusja na temat eutanazji nie byłaby w pełni omówiona, gdyby nie poruszyć kwestii chorób psychicznych. Rozmowa ta wraca wraz z każdą kolejną prośbą o wspomagane samobójstwo przez osoby fizycznie zdrowe. Ostatni przypadek Zorai ter Beek ponownie ożywił debatę. 28-letnia kobieta dostała zielone światło by poddać się zabiegowi specjaliści, którzy zdiagnozowali Zorayę orzekli, że jej przypadek jest fatalny i dalsze leczenie raczej nie przyniesie pozytywnych efektów. Zezwolenie kobiecie na medyczne zakończenie życia wzbudza skrajne emocje, a wielu psychiatrów i psychologów zdecydowało się wypowiedzieć swoją opinię na ten temat: Kit Vanmechelen sygnalizuje, że chorzy i tak popełniłby samobójstwa, bez względu na to, czy udzieli im się pozwolenie, czy nie. Natomiast polska psycholożka-Daria Stylińska polemizuje z podjętą decyzją. Przypomina, że w całej swojej historii zawodowej nie spotkała się z przypadkiem, w którym jakiś jej znajomy lekarz, psycholog, bądź ona sama stwierdziła, że nic już nie da się zrobić, a mając do czynienia z ludzką psychiką, czyli elementem nieprzewidywalnym, nigdy nie wydałaby orzeczenia, że nie można liczyć na zmianę. 

Trzeba koniecznie zwrócić uwagę na złożoność tego aspektu. Cierpiący relacjonują, że gdy po wieloletnich bataliach ze swoim zaburzeniem żadne terapie nie przynoszą ulgi i nie widzą innego rozwiązania na uśmierzenie bólu niż śmierć. Trudno jednak nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że myśli samobójcze są same w sobie objawem wielu chorób psychicznych. Obserwujemy również rosnącą tendencję do psychiatryzacji wszelkich zachowań odbiegających od normy, a w momencie, gdy jedyną podstawą decyzji o eutanazji będzie wola wnioskującego, bez odpowiedniej diagnostyki, możemy w przyszłości zmierzyć się z efektem Wertera na bardzo szeroką skalę. 

Eutanazja bez wątpienia bywa ostatnią możliwością poczucia kontroli nad swoim życiem przez osoby śmiertelnie chore. Istnieje jednak szereg pytań, jakie niesie za sobą potencjalne zalegalizowanie tego zabiegu: Czy motywacje wnioskującego są rzeczywiście podyktowane bólem? W jaki sposób rzetelnie to zweryfikować? Czy nie doprowadzi to do upadku bądź okrojenia pomocy socjalnej oraz publicznej opieki zdrowotnej? Jak nie dopuścić, by osoby najuboższe, starsze i schorowane były poddawane presji wykonania eutanazji? W przyszłych latach świat z pewnością będzie musiał znaleźć odpowiedź na powyższe pytania.

Shares:

1 Comment

  • Avatar krystian
    krystian
    2024-05-14 at 15:10

    super się czytało!!

    Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *