Elon Musk, który wcześniej oskarżał wyszukiwarkę Google o stronniczość i ukrywanie wiadomości o Donaldzie Trumpie, sam znalazł się w centrum kontrowersji związanej z dezinformacją. Czatbot Grok, należący do jego firmy xAI, rozprzestrzeniał fałszywe informacje na temat wyborów prezydenckich w USA, co wywołało falę krytyki i żądania natychmiastowej reakcji ze strony amerykańskich urzędników.
W apelu do Elona Muska, sekretarze pięciu stanów USA (Minnesota, Pensylwania, Waszyngton, Michigan i Nowy Meksyk) wzywają do pilnych zmian w funkcjonowaniu asystenta wyszukiwania xAI – Grok, aby zapewnić wyborcom dostęp do dokładnych informacji w krytycznym roku wyborczym.
„Wzywamy do natychmiastowego wdrożenia zmian w asystencie wyszukiwania xAI – Grok, aby zapewnić wyborcom dokładne informacje w tym krytycznym roku wyborczym” – napisali sekretarze w liście otwartym do Muska.
Grok, chatbot opracowany przez xAI, miał rozpowszechniać nieprawdziwe informacje dotyczące możliwości zmiany kandydata Demokratów z Joe Bidena na Kamalę Harris. Według fałszywych twierdzeń Groka, zmiana kandydata nie była możliwa w dziewięciu stanach, ponieważ minął termin głosowania nad kandydatami. W rzeczywistości, zmiana kandydata jest nadal możliwa w każdym stanie, a głosowania jeszcze się nie odbyły. Czatbot powielał te nieprawdziwe informacje przez dziewięć dni, zanim zostały one skorygowane.
Steve Simon, sekretarz stanu Minnesoty, podkreślił znaczenie dostarczania wyborcom rzetelnych informacji: „W roku wyborów prezydenckich niezwykle ważne jest, aby wyborcy otrzymali dokładne informacje o tym, jak korzystać ze swojego prawa do głosowania.” Simon zachęcił wyborców do kontaktu z lokalnymi urzędnikami wyborczymi, aby dowiedzieć się, jak, kiedy i gdzie mogą głosować.
Cała sytuacja jest tym bardziej zaskakująca, że Elon Musk oskarżał wcześniej Google o faworyzowanie jednego z kandydatów na prezydenta USA. Miliarder udostępniał zrzuty ekranu, które miały sugerować, że wyszukiwarka celowo pomija Donalda Trumpa w podpowiedziach autouzupełniania, jednocześnie promując Kamalę Harris. Google tłumaczyło, że wiele artykułów dotyczyło obu polityków, co mogło prowadzić do zamieszania w wynikach wyszukiwania.
Reakcja Elona Muska na apel amerykańskich sekretarzy stanów jest niepewna. W obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich, kwestia rzetelności informacji dostarczanych przez chatboty i inne technologie staje się coraz bardziej paląca. Wybory w USA wymagają zapewnienia, że każdy wyborca ma dostęp do prawdziwych i dokładnych informacji, aby mógł świadomie korzystać ze swojego prawa do głosowania.

