Dzisiaj mija 80 lat od śmierci jednego z wybitnych teologów ewangelickich w historii, ks. Dietricha Bonhoeffera, przeciwnika nazizmu oraz osoby, która zachowała wierność zasadom chrześcijaństwa nawet w najtragiczniejszym momencie życia. W Polsce jest to postać mało znana, chociaż jego działalność obejmowała tereny dzisiejszej Polski.
Życiorys
Dietrich Bonhoeffer urodził się 4 lutego 1906 roku we Wrocławiu w rodzinie psychiatry oraz wykładowcy Uniwersytetu Fryderyka Wielkiego w Berlinie Karla Bonhoeffera. Studiował teologię w Tybindze, a następnie kontynuował naukę w Berlinie. Uzyskał tytuł doktora teologii za pracę ,,Społeczność świętych”. Studiował za granicą w Union Theological Seminary w Nowym Jorku. 15 listopada 1931 roku został ordynowany na duchownego.
W opozycji do nazizmu
Jego działalność przypadła na okres panowania nazizmu w Niemczech. W audycji radiowej skrytykował działalność Adolfa Hitlera oraz Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej. Wstąpił do Kościoła Wyznającego, skupiającego ewangelickich duchownych przeciwnych nazizmowi i stojącym w kontrze do oficjalnej organizacji Deutsche Christen, która miała na celu podporządkowaniu niemieckiego protestantyzmu nowemu reżimowi. W 1935 roku został na niego nałożony urzędowy zakaz nauczania. Jednakże mimo tego, prowadził seminarium duchowne w Szczecinie, które w 1937 roku zostało zlikwidowane przez Gestapo. Ponadto organizował i pomagał prześladowanym Żydom w ucieczkach. Twierdził, że ,,Kościół tylko wtedy staje się Kościołem, kiedy istnieje dla tych, którzy pozostają poza nim”.
Kara śmierci
W czasie II wojny światowej, ks. Dietrich Bonhoeffer nawiązał kontakt z adm. Wilhelmem Canarisem szefem Abwehry [kontrwywiadu wojskowego]. Został oficjalnie agentem Abwehry. Wykorzystał swoją pozycję do wyjazdów zagranicznych do neutralnej Szwecji celem pozyskania poparcia dla spisku przeciwko Hitlerowi. Według niektórych źródeł miał również przekazać Brytyjczykom informacje o eksterminacji Żydów. Po nieudanym zamachu w Wilczym Szańcu w 1944 roku został aresztowany i przetrzymywany w więzieniu Gestapo w Berlinie. Stamtąd trafił do obozu koncentracyjnego we Flossenbürgu. Adolf Hitler nie zapomniał o nieugiętej postawie ks. Bonhoeffera. 9 kwietnia 1945 roku, m.in. wraz z admirałem Canarisem, został postawiony przez doraźnym sądem, który skazał go na karę śmierci. Wyrok został wykonany tego samego dnia – w Niedzielę Wielkanocy – przed śmiercią ks. Bonhoeffer zdążył odprawić nabożeństwo dla współwięźniów. Jedna z osób osadzonych w KL Flossenbürg stwierdziła, że nigdy nie widziała tak spokojnej osoby idącej na śmierć.
Nauczanie
Jego myśl teologiczna była skupiona wokół postaci Jezusa Chrystusa, którą stawiał w centrum. Ks. Dietrich Bonhoeffer był twórcą i zwolennikiem chrześcijaństwa doczesnego oznaczającego ,,udział w cierpieniach Boga dla świata” w myśl którego Kościół będzie uczestniczył w życiu współczesnego społeczeństwa. Obowiązkiem absolutnym każdego chrześcijanina jest działanie na rzecz pokoju. Ks. Bonhoeffer powiedział kiedyś, że ,,Tania łaska to łaska bez naśladowania”. Według niego tania łaska oznacza skupienie się tylko na tych częściach Ewangelii mówiących o zbawieniu z pominięciem naśladowania Chrystusa. W ten sposób „świat znajduje tanią przykrywkę dla grzechów, których nie żałuje i od których wcale nie pragnie się uwolnić” co zamyka drogę do naśladowania Chrystusa. ,,Chrystus ma być w swoim Słowie jednocześnie naszą śmiercią i naszym życiem” – nauczał ks. Dietrich Bonhoeffer.
Wzór
Tadeusz Mazowiecki napisał kiedyś ,,Dietrich Bonhoeffer nie należy tylko do czasów, które skończyły się na gruzach Rzeszy. Raczej stoi na progu świata, w którym coraz mniej jest gruntu stałego, a coraz więcej ruchomych piasków”. Jest to przesłanie aktualne również dzisiaj w świecie, w którym coraz bardziej szerzy się nienawiść do innych. Postawa Bonhoeffera udowadnia tylko jedno, że nawet w najgorszych możliwych czasach należy zachować człowieczeństwo. Jego nauki nie dotyczą się tylko chrześcijan, co wynika z tytułu artykułu ,,Milczenie wobec zła jest takim samym złem: Bóg nie uzna, że jesteśmy bez winy. Nie mówić oznacza mówić. Nie działać oznacza działać”. Są to słowa Dietricha Bonhoeffera. Nigdy w obliczu zagrożenia dla kogokolwiek nie mamy prawa mówić, że chcemy mieć spokój, bo rezultatem będzie przyzwolenie na to, aby działy się coraz gorsze rzeczy. ,,Nie istnieje bezpieczna droga do pokoju. Na pokój trzeba się poważyć, pokój to wielkie wyzwanie i nigdy nie można go zapewnić. Pokój to przeciwieństwo zabezpieczenia. Żądanie bezpieczeństwa oznacza nieufność, a nieufność z kolei rodzi wojnę”. To co obserwowaliśmy w Strefie Gazy, czy to co widzimy na Ukrainie udowadnia tylko jedno, że w myśl nauczania ks. Bonhoeffera musimy się zastanowić czy dalej chcemy siedzieć cicho czy powiedzieć zdecydowanie nie właśnie temu złu, które nas otacza w rzeczach małych i wielkich.

