Ostatnie kilka dni minęły pod znakiem próby kreowania nowego globalnego porządku, ze Stanami Zjednoczonymi w roli głównej. W momencie, gdy wzrok większości ludzi na świecie zwrócony jest w stronę Waszyngtonu i Kijowa, Biały Dom mówi o „Złotym Wieku Ameryki”. Amerykańska administracja rozpoczęła podbój TikToka. Zagadką jednak pozostaje, jak interpretować sprzeczne działania Donalda Trumpa, który wielokrotnie krytykował platformę, a ostatecznie ją zaakceptował. Być może to biznesowa taktyka prezydenta USA.
Jakie będą „historyczne sukcesy” Donalda Trumpa, które ogłosi całemu światu? Warto również zastanowić się, co stoi za decyzją Trumpa o rozszerzaniu swojej obecności na platformie, która już kilkakrotnie miała zostać sprzedana „bardzo bogatym ludziom”?
TikTok – chińskie narzędzie szpiegowskie, a może kampania wyborcza w toku?
Od wielu lat wśród polityków związanych z Donaldem Trumpem słychać donośne głosy krytyki wobec platformy TikTok. Politycy związani ze środowiskiem Republikanów stawiali korporacji ByteDance ultimatum: całkowity zakaz działalności aplikacji na terenie Stanów Zjednoczonych lub sprzedaż Amerykanom udziałów. Sprawa trwa już od 2020 r. Przeciwko korporacji występował także prezydent z ramienia Demokratów, Joe Biden.
Dotychczasowy ponadpartyjny protest przeciwko funkcjonowaniu aplikacji w Ameryce [,] oficjalnie uzasadniano obawami przed możliwym dostępem rządu Chin do prywatnych danych Amerykanów oraz informacji mających znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego.
W zarządzeniu wykonawczym z 17 czerwca br. odroczono datę zablokowania aplikacji do 17 września. Stanowisko Trumpa w tej, jak i wielu innych sprawach, jest chwiejne i niejednoznaczne. Po wielu słowach krytyki teraz bez wahania stwierdza, że TikTok umożliwia mu kontakt z młodym pokoleniem Amerykanów. Brzmi niewiarygodnie? Tak. Taka jest polityka: historyczne deklaracje odchodzą w niepamięć. Trump ma świadomość, że w każdych kolejnych wyborach głos młodego pokolenia będzie ważył coraz więcej. Mimo że kurz po ostatniej rywalizacji kampanijnej dopiero co opadł, w polityce czas liczy się od wyborów do wyborów. Nie ma czasu do stracenia!
Działalność informacyjna prezydenta USA wpisuje się w zyskującą globalną popularność e-dyplomację. Już w pierwszym propagandowym nagraniu na profilu Białego Domu Trump stwierdził, że jest głosem Ameryki. Niestety, nie potwierdzają tego niedawne protesty przeciwko jego polityce na ulicach największych miast.
Wojna interesów na pierwszym planie
Wzniosłe hasła obrony bezpieczeństwa narodowego wydają się jedynie amerykańskim pretekstem do podgrzewania atmosfery rywalizacji z Chinami. Jak podkreśliła rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt, rozpoczęcie działalności na TikToku ma służyć przekazywaniu historycznych sukcesów Trumpa, jak najszerszemu gronu odbiorców. Już niebawem prezydent Stanów Zjednoczonych będzie miał szansę przekazać historyczną informację o pokoju na Ukrainie. Oby sprawiedliwym pokoju!
W praktyce jednym z głównych celów USA jest przejęcie kontroli nad aplikacją i dostęp do informacji pochodzących z Państwa Środka. Trump już wielokrotnie chciał sfinalizować transakcję, spotykając się z szefem serwisu, Shou Chew. Wobec narastającego napięcia na linii Waszyngton–Pekin kluczowe będzie uzyskanie przewagi w konflikcie informacyjnym.
W dzisiejszym zglobalizowanym świecie broń propagandowa jest zdecydowanie bardziej „odczuwalna” niż tradycyjna broń konwencjonalna. Przejęcie kontroli nad umysłami wydaje się bardziej niebezpieczne niż kiedykolwiek. Wzajemna propagandowa destabilizacja obu społeczeństw prawdopodobnie będzie pierwszym krokiem w stronę pełnoskalowego konfliktu.
TikTok trampoliną dla wyborczego poparcia
Media społecznościowe stają się coraz bardziej popularnym narzędziem w kampaniach wyborczych. W 2022 roku, w wyniku skutecznych działań w mediach, łotewska partia „Dla Stabilności” uzyskała blisko 7% poparcia, co umożliwiło ~ wprowadzenie reprezentantów tej partii do Sejmu- jej wejście do parlamentu. TikTok był gwarantem politycznego sukcesu także wśród czeskich polityków. Dzięki platformie sukces wyborczy uzyskali Andrej Babiš i Petr Fiala.
Media społecznościowe odegrały ważną rolę w kampanii prezydenckiej w 2024 r. w Rumunii. Materiały kontrowersyjnego, zdaniem wielu prorosyjskiego, prawicowego polityka Călina Georgescu umieszczane na TikToku cieszyły się ogromną popularnością, co pozwoliło mu na odniesienie zwycięstwa, choć wybory ostatecznie unieważniono. Powodem było podejrzenie o rosyjską ingerencję w kampanię kandydata.
Również demokracja na Ukrainie wielokrotnie była podważana przez siły chcące udowodnić, że państwo nie ma prawa decydować o sobie.
Polska perspektywa
Na polskiej scenie politycznej TikTok również cieszy się popularnością, głównie dzięki znacznemu zaangażowaniu ludzi młodych. Z danych Mediapanel wynika, że najaktywniejszymi użytkownikami aplikacji są osoby w przedziale wiekowym 15–24 oraz 25–34 lata. W ostatnich latach można zaobserwować wyraźny wzrost komercyjnej roli tego medium.
Dla polityka TikTok może być doskonałym miejscem do zaprezentowania siebie i swojego programu. Niestety nie zawsze – a mówiąc precyzyjniej – rzadko w pozytywnym świetle. Popularne memy przedstawiające zachowania i działania polityków często biją rekordy popularności. Ale czy słusznie? Powaga sytuacji pojawia się dopiero wtedy, gdy obywatele uświadomią sobie, że błazeńskie sceny przedstawiają ludzi rządzących państwem, reprezentujących nas również za granicą. Ta „choroba” nie zna podziałów politycznych i dotyczy polityków z obu stron sceny.
TikTok jest również źródłem wzmacniania duopolu politycznego. Z badań przeprowadzonych przez Global Witness wynika, że podczas prezydenckiej kampanii wyborczej TikTok nieproporcjonalnie częściej, w porównaniu z innymi kandydatami, promował materiały związane z Karolem Nawrockim i Rafałem Trzaskowskim. Jednocześnie należy podkreślić, że Nawrocki był blisko pięciokrotnie bardziej wspierany przez algorytm niż jego kontrkandydat.
Co ciekawe, z sondażu UCE Research wynika, że najmłodsi wyborcy PiS traktują TikTok jako wiarygodne źródło informacji o wyborach. Innym poważnym uchybieniem w działalności aplikacji jest brak odporności na fałszywe treści generowane przez sztuczną inteligencję.
Jak wskazują przytoczone wyniki badań, polityczna walka toczy się o młodego wyborcę – niedoświadczonego, podatnego na manipulację, często otwartego na sformułowania populistyczne, stosowane niczym pałka na przeciwników politycznych. Młodzi stanowią łakomy kąsek dla polityków, gdyż często nie rozumieją, że postulaty są elementem wykreowanej rzeczywistości.

