Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna poprzez jej politykę dżucze od początków swego istnienia dążyła do absolutnej samodzielności. Nie jest zatem zaskoczeniem fakt, że najważniejszym celem KRLD jest rozbudowanie wszystkich gałęzi jego przemysłu zbrojeniowego, szczególnie tej opracowującą broń masowego rażenia. Dzieje się tak zgodnie z wypracowaną przez Kim Jong-Ila doktryną Songun, wg. której prym w każdej dziedzinie państwowej powinny wieść północnokoreańskie siły zbrojne, a militarystyczne idee mają być zaszczepione w każdym obywatelu kraju z północnej części Półwyspu Koreańskiego.
Rozwój programu nuklearnego – jak to się wszystko zaczęło?
Mówiąc o programie nuklearnym Korei Północnej, trzeba podkreślić, że rozwijał się w czterech głównych etapach. Jego początki sięgają końca lat 50., gdy po odmowie pomocy militarnej ze strony ZSRR i Chin, Związek Radziecki wystąpił z pokojową kontrofertą – wsparciem KRLD w rozwoju wyłącznie pokojowej technologii jądrowej. Pierwszy etap (1959–1980) obejmował szkolenia, badania oraz budowę podstawowych obiektów badawczych, takich jak reaktor badawczy i laboratoria, objęte później kontrolą MAEA (Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej).
Drugi etap, rozpoczęty około 1980 r., wiązał się z uruchomieniem pełnego cyklu produkcji plutonu, co doprowadziło do pierwszego kryzysu nuklearnego. W latach 90. inspekcje MAEA ujawniły rozbieżności między deklaracjami a rzeczywistą działalnością KRLD. Podejrzewano, że kraj zgromadził od 8 do 12 kg plutonu, co wystarczyło do produkcji 1–2 bomb jądrowych. Kryzys zakończyło porozumienie ramowe z USA z 1994 r.
Trzeci etap polegał na czasowym zamrożeniu programu plutonowego zgodnie z porozumieniem z 1994 r., co ograniczyło potencjalny arsenał nuklearny. Etap ten załamał się jednak na początku XXI w., gdy KRLD została oskarżona o prowadzenie programu wzbogacania uranu.
Czwarty etap rozpoczął się w 2002 r. i charakteryzuje się otwartym rozwojem broni jądrowej. W 2003 r. Korea Północna wystąpiła z NPT (układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej), a od 2006 r. przeprowadziła serię prób jądrowych (2006, 2009, 2013, 2016, 2017), w tym test ładunku termojądrowego. Równolegle rozwijano środki przenoszenia broni jądrowej, zwłaszcza rakiety balistyczne dalekiego zasięgu. Mimo krótkotrwałych prób dialogu i deklaracji denuklearyzacji, od 2022 r. obserwuje się ponowną intensyfikację prac nuklearnych i rakietowych, potwierdzoną zdjęciami satelitarnymi oraz licznymi testami rakietowymi.
Obecne możliwości / widmo denuklearyzacji?
Obecnie KRLD dysponuje ok. 50 głowicami nuklearnymi, a maksymalny zasięg pocisku wypracowany przez technologię północnokoreańską wynosi 15000 km – jest to możliwe dzięki dwustopniowemu międzykontynentalnemu pociskowi Hwasong-17, który został po raz pierwszy wyprodukowany w 2022 roku. W tym samym roku miało miejsce jego pierwsze udane wystrzelenie testowe, co potwierdza znaczący postęp technologiczny KRLD w dziedzinie broni strategicznej.
W listopadzie ubiegłego roku oficjalny organ prasowy KRLD, Rodong Sinmun, opublikował oświadczenie minister spraw zagranicznych KRLD, Choe Son-hui, w którym odrzuciła apel państw G7 o denuklearyzację Korei. Podkreśliła ona suwerenne prawo Korei Północnej do posiadania broni jądrowej, wskazując na nieodwracalny zapis konstytucyjny z 2022 roku ustanawiający KRLD państwem nuklearnym. Oświadczenie potwierdza również zamiar utrzymania dotychczasowej polityki bezpieczeństwa tak długo, jak – w ocenie władz – będą istnieć zewnętrzne zagrożenia, wynikające z niekorzystnego położenia geopolitycznego kraju.
Dodatkowym czynnikiem eskalującym napięcie była reakcja Korei Północnej na porozumienie zawarte w listopadzie 2025 r. między Koreą Południową a Stanami Zjednoczonymi w sprawie budowy atomowych okrętów podwodnych. Pjongjang uznał ten krok za poważne zagrożenie dla równowagi strategicznej w regionie i zapowiedział podjęcie „zdecydowanych środków zaradczych”, co wpisuje się w utrwaloną logikę bezpieczeństwa opartą na wzajemnym odstraszaniu i dalszej militaryzacji regionu.
Wpływ rosyjski
Korei Północnej, już od początków swojego istnienia, zależało na zacieśnianiu więzi z Rosją, co się przejawiało w różnych współpracach. Wyrazem takowej jest zaangażowanie KRLD w wojnie rosyjsko-ukraińskiej od 2022 roku i przejawia się ono poprzez wsparcie dyplomatyczne, materiałowe i przede wszystkim osobowe, czyli głównie poprzez włączenie północnokoreańskich żołnierzy do wojsk lądowych i wsparcia SZFR. Szacuje się, że Korea Północna wysłała łącznie co najmniej 15 tysięcy żołnierzy na front ukraiński, przy czym 12 lutego bieżącego roku, południowokoreańska agencja informacyjna Yonhap powiadomiła, że obecnie około 11 tysięcy sił północnokoreańskich stacjonuje w obwodzie kurskim, z czego tysiąc wchodzi w skład oddziałów inżynieryjnych. Ponadto, na mocy porozumienia zawartego w czerwcu 2025 r., między Kim Dzong Unem a Sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, Siergiejem Szojgu, KRLD wysłała około 5 tysięcy pracowników budowlanych do Kurska, m.in. w celu rozminowania tego regionu. Co zyskała KRLD, pomimo ogromnych strat w liczbie aktywnego personelu? Przede wszystkim, udział Korei w najbardziej zaawansowanym technologicznie polu walki na świecie, sam w sobie stanowi niepowtarzalną okazję do nabycia doświadczenia bojowego, odświeżenia często przestarzałych działań taktycznych i przetestowania efektywności rodzimych środków walki, dostarczanych Rosji. Ze strony swojego sprzymierzeńca, Korea może liczyć na pomoc finansową oraz modernizację swoich sił zbrojnych, w tym okrętów podwodnych i rakietowych oraz OPL – Rosja sfinansowała niektóre północnokoreańskie programy wojskowe i przekazała sprzęt do obrony przeciwlotniczej, pociski przeciwlotnicze oraz zaawansowane systemy walki elektronicznej.
Czynnik chiński
Biorąc pod uwagę całość działań KRLD, trzeba zadać kluczowe pytanie – czy Chińskiej Republice Ludowej jest na rękę utrzymywanie statusu quo w sprawie nuklearyzacji swojego południowego sąsiada, czy jest raczej na odwrót? Prawda jest zgoła inna, gdyż Pekin nie podejmuje skutecznych kroków, redukujących zagrożenie nuklearne płynące ze strony Korei, mimo oficjalnego poparcia dla denuklearyzacji tego kraju. Widać to po braku wzmianek o denuklearyzacji w oświadczeniach dot. bilateralnych relacji obu krajów. Dzieje się tak, gdyż Chinom zależy na uniknięciu chaosu w tym regionie, utrzymując przy tym ograniczanie wpływu Stanów Zjednoczonych na Półwyspie Koreańskim oraz w obrębie basenu Morza Wschodniego. Kluczowe przy tym jest zapobieganie izolacji KRLD na rzecz Rosji, co jest trudne do wykonania przez Pekin – nie może naciskać na Federację Rosyjską, by ta zmniejszyła swoje skupienie na KRLD, bo Pekin postrzega Moskwę jako strategicznego partnera przy wspólnym celu, jakim jest przeciwdziałanie presji ze strony Waszyngtonu. Jednocześnie, są prowadzone działania mające na celu poprawienie stosunków bilateralnych – można zaobserwować zwiększoną częstotliwość kontaktów przywódców Chin i USA, m.in. chęć Donalda Trumpa do wzięcia udziału w tegorocznym spotkaniu Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku, organizowanego przez Chiny. Wówczas Pekin może być bardziej skłonny do wsparcia amerykańskich inicjatyw neutralizacji zdolności jądrowych KRLD.
Podsumowanie oraz przyszłość
Biorąc pod uwagę coraz intensywniejsze zaangażowanie wojsk północnokoreańskich w konflikcie ukraińsko-rosyjskim po stronie Federacji Rosyjskiej oraz rosnące napięcie w obrębie Morza Japońskiego oraz Południowochińskiego, jedno jest pewne – Korea Północna nie zamierza całkowicie się wycofać z strategii nuklearyzacji, ale czy będzie ona złagodzona? Tylko czas powie.
http://www.rodong.rep.kp/en/index.php?MTJAMjAyNS0xMS0xNS0wMDJAMTFAMUBudWNsZWFyQDBAMUAxMDBAMA==
Kristensen, Hans M.; Korda, Matt (2022), „North Korean nuclear weapons, 2022”, Bulletin of the Atomic Scientists

