Nowy prezydent Sri Lanki rozwiązał parlament i ogłosił nowe wybory powszechne, które mają odbyć się 14 listopada. Decyzja ta zapadła dwa lata po bankructwie państwa oraz upadku społecznym, który dotknął kraj w 2022 roku.
W sobotę, 21 września, obywatele Sri Lanki wybrali Anura Dissanayake, polityka o marksistowskich korzeniach, na urząd prezydenta. W drugiej turze wyborów pokonał on swojego centrolewicowego konkurenta, Sajitha Premadasę, lidera Zjednoczonej Władzy Ludowej.
Jak przypomina agencja Reuters, wybory te były pierwszymi od czasu załamania gospodarki Sri Lanki, które nastąpiło wskutek poważnego niedoboru rezerw walutowych. Kraj nie był w stanie opłacić importu podstawowych produktów, takich jak paliwo, leki czy gaz do gotowania. W wyniku kryzysu, Sri Lanka zmagała się z olbrzymimi trudnościami gospodarczymi, a obywatele borykali się z rosnącymi kosztami życia i brakiem dostępu do podstawowych dóbr.
Dwa dni po objęciu urzędu, Dissanayake powołał na stanowisko premiera Harini Amarasuriyę, która tym samym stała się pierwszą kobietą pełniącą tę funkcję od 24 lat, a drugą w historii kraju. Zarówno Dissanayake, jak i Amarasuriya reprezentują koalicję o poglądach marksistowskich, co może wprowadzić nową dynamikę do polityki Sri Lanki.

Rozwiązanie parlamentu przez nowego prezydenta może być kluczowym krokiem w celu wzmocnienia jego politycznej pozycji. Jego partia, Ludowy Front Wyzwolenia, posiada obecnie jedynie trzy mandaty w parlamencie, jednakże Dissanayake liczy na zdobycie szerszego poparcia w nadchodzących wyborach. W trakcie kampanii wyborczej prezydent obiecywał, że rozwiąże parlament w ciągu 45 dni od objęcia władzy oraz przeprowadzi wcześniejsze wybory, aby uzyskać pełny mandat na realizację obiecanych reform.
Prezydent Dissanayake zdobył popularność dzięki prospołecznym i antyestablishmentowym postulatom. Jego program zakłada silniejszą interwencję państwa w gospodarkę oraz ograniczenie zależności od rynków międzynarodowych, choć nie jest on otwarcie antyrynkowy. Wśród jego kluczowych obietnic znajduje się walka z korupcją oraz wprowadzenie nowych programów socjalnych. Jego polityka budzi nadzieje zwłaszcza wśród obywateli najbardziej dotkniętych skutkami środków oszczędnościowych, wprowadzonych w związku z pomocą finansową w wysokości 2,9 miliarda dolarów od Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Przed nowym prezydentem stoi trudne wyzwanie, jakim jest realizacja obietnicy wyborczej dotyczącej złagodzenia tych restrykcyjnych środków.
Niezależnie od tego, co przyniesie przyszłość, obywatele Sri Lanki mają szansę aktywnie kształtować swoją rzeczywistość. Ich głosy będą miały fundamentalne znaczenie w budowaniu lepszej przyszłości państwa, które dopiero zaczyna wychodzić z poważnego kryzysu gospodarczego.

