Polska jest jednym z zaledwie sześciu krajów na świecie (obok USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Australii), w którym 1 marca 2026 r. zadebiutował Smart Brick – najnowszy wynalazek firmy LEGO, mający na celu „rozszerzenie fizycznej i edukacyjnej zabawy kreatywnej bez zastępowania analogowej istoty klocków LEGO”. Czy Smart Brick polepszy zabawę i dobrze wpłynie na wyobraźnie dziecka, czy wręcz przeciwnie?
Ewolucja systemu/ Ograniczona dostępność
LEGO oficjalnie zaprezentowało swoją platformę System SMART Play na targach CES w Las Vegas, opisując go jako najważniejszą ewolucję systemu gier od czasu pojawienia się minifigurek pod koniec lat 70. Celem jest umożliwienie tradycyjnym konstrukcjom fizycznym reagowania w czasie rzeczywistym za pomocą świateł, dźwięków i interaktywnych zachowań, bez naruszania swobodnej logiki budowania, która zdefiniowała markę. LEGO SMART Play oraz SMART Brick zadebiutowały 1 marca 2026 roku wyłącznie w sześciu krajach. W Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Australii oraz… Polsce. A reszta świata? Na razie musi uzbroić się w cierpliwość. Co więcej, SMART Play, póki co nie jest dostępne nawet w Danii, czyli kraju, z którego LEGO się wywodzi. Tak więc możemy mówić, że jesteśmy „wybrańcami testującymi nową technologię”.
SMART Play oraz SMART Brick
SMART Brick to serce systemu technologicznego SMART Play, do którego za chwilę przejdziemy. To klasyczny klocek 2×4, który z zewnątrz wygląda jak każdy inny element, ale w środku kryje w sobie coś zupełnie innego. Ten klocek zawiera maleńki, niestandardowy układ scalony, mniejszy nawet od standardowego klocka LEGO, a także czujniki ruchu, światła i dźwięku, matrycę LED oraz miniaturowy głośnik, który może generować efekty dźwiękowe na bieżąco. W przeciwieństwie do innych propozycji technologicznych firmy, takich jak Mindstorms czy eksperymenty z rozszerzoną rzeczywistością, tutaj elektronika jest całkowicie ukryta wewnątrz klocka, więc gracz nie widzi żadnych kabli, ekranów ani dziwnych modułów. To, co trzymamy w rękach, to wciąż połączone klocki, ale teraz z możliwością reagowania na to, jak się nimi posługujemy.
Cały System SMART Play składa się z trzech elementów, które ze sobą współpracują: klocka SMART, znaczników SMART i minifigurek SMART. Chodzi o to, aby nie kupować pojedynczych gadżetów, a raczej elementy, które płynnie integrują się z dowolną konstrukcją. Sam SMART Brick to centrum operacyjne. Działa jak mózg i głośnik spektaklu: odbiera dane z własnych wewnętrznych czujników, wykrywa, które znaczniki i znaki znajdują się w pobliżu oraz na tej podstawie uruchamia sekwencje świateł i dźwięków. Reaguje na obrót, wstrząs, przechylenie lub wejście w ruchomą konstrukcję, taką jak samolot czy pojazd. Obok niego są Znaczniki SMART – kafelki 2×2 z unikalnymi cyfrowymi identyfikatorami. Informują one klocek, jaki obiekt lub kontekst reprezentuje: tort urodzinowy, kokpit statku kosmicznego, tron złoczyńcy czy inną sytuację. Zbliżając je lub ustawiając w określonych pozycjach, system rozpoznaje sytuację i dostosowuje swoje zachowanie, zmieniając dźwięki, wzory świetlne lub inne efekty.
Na koniec mamy Minifigurki SMART, czyli minifigurki z cyfrowym komponentem, który zawiera „osobowości” i nastroje. Gdy jedna z tych figurek pojawia się w grze, system może reagować różnie, w zależności od tego, czy jest to na przykład bohater, złoczyńca, czy postać neutralna, generując kombinacje reakcji, które różnią się w zależności od tego, kto zasiada na tronie, kto pilotuje statek lub kto uczestniczy w scenie.
BrickNet
LEGO podkreśla, że te trzy elementy nie są oddzielnymi zabawkami, ale stanowią części tego samego języka: elementy, które jak zawsze łączą się ze sobą fizycznie, ale teraz także „rozpoznają” się cyfrowo, co pozwala na generowanie bogatszych zachowań bez komplikowania życia użytkownika. Firma zapewnia, że SMART Play nie jest dodatkowym akcesorium, lecz platformą zaprojektowaną tak, aby przetrwać dziesięciolecia z resztą systemu klocków, ponadto jest on kompatybilny zarówno z klockami z 1958 roku, jak i tymi, które dopiero powstaną. Firma twierdzi nawet, że system ten został zaprojektowany z myślą o „następnym stuleciu zabawy” klockami LEGO.
W przypadku użycia kilku klocków SMART w tej samej konstrukcji, do gry wchodzi system BrickNet. Wykorzystuje on opatentowany protokół komunikacyjny oparty na technologii Bluetooth Low Energy. System ten umożliwia inteligentnym klockom wzajemne wykrywanie się, udostępnianie informacji i koordynowanie reakcji bez potrzeby korzystania z zewnętrznych koncentratorów, pilotów czy aplikacji mobilnych.
Dzięki BrickNet, SMART Brick może identyfikować swoje względne położenie w odniesieniu do innych aktywnych klocków, a także reagując na pola magnetyczne i obecność określonych znaczników lub minifigurek. Otwiera to drogę do konfiguracji, w których różne części sceny oddziałują na siebie w sposób zsynchronizowany: na przykład hangar, który wibruje i wydaje dźwięki, gdy statek startuje, lub kilka sekcji zamku, które zmieniają atmosferę, gdy wchodzi do nich określona postać.
Podejście LEGO polega na utworzeniu zdecentralizowanej sieci cegiełkowej, gdzie każdy element podejmuje lokalne decyzje w oparciu o to, co postrzega, bez konieczności korzystania z centralnego urządzenia. To zmniejsza złożoność dla użytkownika: nie ma potrzeby parowania każdego klocka z urządzeniem mobilnym ani konfigurowania skomplikowanej sieci; wystarczy je złożyć i zacząć grać.
Kolejną zaletą tego systemu jest to, że działa on całkowicie bez połączenia z internetem. Nie potrzeba Wi-Fi, kont internetowych ani ciągłych aktualizacji chmury, co uspokaja wielu rodziców zaniepokojonych kwestią prywatności dzieci i ich narażenia na dane cyfrowe.
Zabójstwo kreatywności czy wręcz przeciwnie?
Pojawienie się klocków SMART Brick nie obyło się bez kontrowersji. Niektórzy eksperci w dziedzinie dzieciństwa i zabawy, tacy jak dyrektor organizacji Fairplay, zauważyli, że te inteligentne klocki mogą podważyć to, co czyniło LEGO wyjątkowym, przenosząc część inicjatywy dziecka w kierunku z góry określonych systemów reakcji. Zauważono również, że historyczna wartość marki tkwi w absolutnej wolności tworzenia z prostych klocków, bez instrukcji narzucanych przez technologię.
W odpowiedzi na tę krytykę firma LEGO broni się, argumentując, że SMART Play jest przeznaczony do rozszerzania zabawy fizycznej, a nie jej zastępowania. Technologia ta została celowo umieszczona w tle: nie ma żadnych rozpraszających uwagę ekranów, nie jest wymagane połączenie z Internetem, a SMART Brick można używać jak zwykły klocek, jeśli wyczerpie się bateria lub po prostu chcesz grać bez efektów. Firma podkreśla, że jej priorytetem było uniknięcie „efektu tabletu” i skupienie uwagi dziecka na fizycznych elementach i kreatywnym budowaniu. Dźwięki i światła mają pobudzać wyobraźnię, a nie sztywno kierować akcją. W rzeczywistości sam projekt bez sztucznej inteligencji i oraz ekranów odzwierciedla chęć pozostania na uboczu szumu technologicznego i chce priorytetowo traktować bezpieczeństwo, prywatność i trwałość systemu, nawet jeśli oznacza to rezygnację z pewnych modnych funkcji.
Dekada starań
Firma LEGO przyznaje, że SMART Play i SMART Brick są wynikiem niemal dekady pracy. Po przeprowadzeniu badań około 2017 roku firma doszła do wniosku, że dzieci oczekują od gier trzech rzeczy: doświadczeń społecznych, namacalnych konsekwencji swoich działań i tego, że zabawka będzie ewoluować z czasem.
Wyzwanie było ogromne: zintegrować te oczekiwania z klasycznym systemem klocków, nie łamiąc go. Aby to osiągnąć, LEGO zgromadziło interdyscyplinarny zespół ekspertów z zakresu inżynierii, projektowania, dźwięku, UX i informatyki, z misją zapewnienia, że konstrukcje reagują spójnie na postacie, kontekst i manipulację fizyczną, ale bez porzucania… istoty otwartej gry.
W trakcie procesu przetestowano wiele prototypów, a projekt kilkukrotnie był bliski anulowania z powodu problemów technicznych i wykonalności. Dopiero ostateczna korekta umożliwiła dopasowanie wszystkich elementów do siebie: niezawodnego ładowania bezprzewodowego, wytrzymałych czujników z dowolnym pozycjonowaniem klocków, dynamicznym dźwiękiem i opatentowanym układem scalonym, dopasowanym do limitu rozmiaru standardowego klocka. Efektem tych starań było uzyskanie około 25 patentów związanych z tym systemem, w tym na specyficzny układ ASIC odpowiedzialny za dźwięk i czujniki, protokół BrickNet oraz pakiet technologii rozpoznawania znaczników i minifigurek. Wszystko to dowodzi, że LEGO nie postrzega tego jako chwilowej mody, lecz jako stabilny filar swojego systemu na nadchodzące dekady.
Gwiezdne WojnyWybór Gwiezdnych Wojen jako pierwszej licencji nie jest przypadkowy: łączą one w sobie wymagania narracyjne, różnorodność scenerii i ogromną rzeszę fanów, dzięki czemu te zestawy są idealnym królikiem doświadczalnym. Celem jest sprawdzenie czy system wytrzyma obciążenie we wszechświecie bogatym w dźwięki, ruchy i zapadające w pamięć sceny. W tym kontekście to, do czego służy LEGO SMART BRICK staje się bardziej jasne: to element, który pozwala fizycznym zestawom inteligentnie reagować na zabawę, łącząc czujniki, dźwięk, światło i narrację w ramach tej samej cegły. Otworzy on też nowy rozdział dla marki, nie rezygnując jednocześnie z tego, co uczyniło LEGO liderem w świecie zabawek – pełnej dowolności w zabawie.
Czy takie uzupełnienie zabawy o takie efekty jest dobrym pomysłem, czy lepiej zostawić dziecku pełnię dowolności w zabawie?

