Felieton

Mistrzostwa świata w Katarze – mundial kontrastów

„To będzie najlepszy mundial w historii” – powiedział o mistrzostwach świata w piłce nożnej w Katarze szef FIFA Gianni Infantino na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Zdanie to padło w miejscu, w którym wszystko kręci się wokół pieniędzy, o wydarzeniu, podczas którego słowo ,,pieniądz” będzie odmieniane przez wszystkie przypadki. Jakże trafnie zbiegły się ze sobą miejsce i cel wypowiedzi. Ale, cytując klasyka – „Co autor miał na myśli?”. Czy miał na myśli kibiców z całego świata, dla których hotelami będą kontenery? Czy może to, że na trybunach pojawią się podstawieni kibice, którzy wystawią potem pozytywne opiniew Intrenecie? A może zakochanych, którzy jadąc kibicować swojej reprezentacji nie będą mogli okazać sobie miłości przez pocałunek? Słowa szwajcarskiego działacza, jak i to, z czym będą musieli zmierzyć się kibice pokazuje, w jaki rynsztok na własne życzenie wpadła FIFA, stając się zakładnikiem swojej decyzji. Decyzji, za którą stały niemałe pieniądze. Dlaczego wśród takich państw, jak Australia, Japonia, Korea Południowa, Stany Zjednoczone i Katar to właśnie ten ostatni został organizatorem mistrzostw? Choć decyzja o organizacji mistrzostw przez Katar jest nieodwracalna, to dalej ciężko pogodzić się z faktem jak duże sumy przyjęli pod stołem działacze FIFA odpowiedzialni za wybór organizatora imprezy. Także to, jak kibice ze świata zachodniego odbiją się od katarskiej kultury jak od ściany jest nieuniknione i trzeba to po prostu przyjąć to do wiadomości.

Przejdźmy więc do pozytywów, a przynajmniej do neutralnych przesłanek, może mundial w Katarze nie będzie taki beznadziejny.

Zacznijmy od słów bohatera całego

zamieszania – Seppa Blattera, szefa FIFA w latach 1998-2015. To właśnie on zaakceptował w 2010 roku organizację mundialu przez państwo o powierzchni mniejszej od województwa świętokrzyskiego. Niespełna 3 tygodnie przed rozpoczęciem mistrzostw, Blatter stwierdza, że wybór Kataru był błędem. Błyskotliwość doprawdy godna uwagi. Ciekawe, jak długo będziemy musieli czekać na refleksje obecnego szefa FIFA Gianniego Infantino, który podchodzi do lada moment rozpoczynającego się mundialu z niemałym entuzjazmem.

Zostawmy jednak działaczy w spokoju, a skupmy się na tym,co nas najbardziej interesuje – piłce nożnej. Mieliśmy mundial w Południowej Afryce, na Dalekim Wschodzie, teraz przyszedł czas na Półwysep Arabski. To, że mistrzostwa świata będą wielkim świętem kibiców znad Zatoki Perskiej nie ulega wątpliwości, pojawia się jednak pytanie – jak Katar po mundialu wykorzysta infrastrukturę i w jakim kierunku pójdzie arabski futbol? Obecnie jedynie co nam się kojarzy z Katarem oprócz mundialu to ich szejkowie, którzy dokonali ekspansji na futbol klubowy w Europie – Paris Saint-Germain i Manchester City odgrywają istotne role w europejskim futbolu. Katar niewątpliwie ma potencjał i ambicje na coś więcej, niż wykupowanie przez szejków klubów europejskich.

Przejdźmy do tego, co przez niespełna miesiąc będzie elektryzować kibiców z całego świata. Już za 4 dni zacznie się wielkie święto futbolu, w warunkach innych niż zwykle, o porze innej niż zwykle i ze zdystansowanym podejściem wielu kibiców. Jednak nie ma wątpliwości, że reprezentacje potraktują mundial jak najbardziej poważnie i będziemy świadkami wielkiego piłkarskiego spektaklu. Do głównych faworytów możemy zaliczyć obrońców tytułu – Francuzów, Argentyńczyków z Leo Messim na czele i żądną sukcesu po mundialowych niepowodzeniach Brazylię. Oczywiście faworytów jest znacznie więcej, a mundial w Rosji pokazał, że także drużyna z drugiego szeregu, którą wtedy była Chorwacja ma szansę na sukces. My liczymy na reprezentację Polski, która ciągle szuka optymalnego składu i której wielką nadzieją będzie Robert Lewandowski. Rozliczać naszych będziemy po mundialu, ale wydaje się, że wyjście z grupy będzie już dużym sukcesem. Jak faktycznie będzie,przekonamy się już podczas mundialu. Mistrzostwa pod wieloma względami inne niż dotychczas, ale miejmy nadzieję, że z wielkimi piłkarskimi emocjami.

Shares:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *