Rok nieubłaganie zmierza ku końcowi. W związku z tym, chcemy przedstawić pewne przewidywania odnośnie tego, jak może wyglądać przyszły rok, który będzie rokiem wyborczym. Na potrzeby tego tekstu będziemy posługiwali się najnowszym (tj. z 28 listopada) sondażem poparcia dla partii politycznych autorstwa Pollstera, ale będziemy też nawiązywać do ich poprzednich wyników w tych sondażach. Dodatkowo chcemy zaznaczyć na wstępie, że ten tekst poza pewną próbą przewidzenia zachowań partii politycznych w roku wyborczym, to jest pisany w dość żartobliwy sposób.
Nie przedłużając, na samym czele naszego peletonu znajduje się koalicja Zjednoczonej Prawicy z wynikiem z wynikiem 32,51%. Jest to zdecydowany spadek względem wyborów w 2019 r., gdzie ZP startowała z poziomu 43,59%, ale hej w skali 2022 r. strona rządowa straciła zaledwie 0,3% poparcia, więc można powiedzieć, że pomimo trudnego dla rządu roku Zjednoczona Prawica wreszcie osiągnęła jakiś sukces. Natomiast, w związku z rokiem wyborczym prawdopodobnie możemy spodziewać się powtórki z tego, co przyniosło sukces w 2019 r., czyli wprowadzenie nowych lub pogłębienie już istniejących programów socjalnych, konsolidacja swoich dotychczasowych wyborców w ramach jakiegoś wspólnego wroga i wykreowanie wizji, że tylko Zjednoczona Prawica jest w stanie z tym wrogiem skutecznie walczyć oraz powtarzanie jak to za poprzedniej władzy było gorzej.
Skoro już o poprzedniej władzy mowa, to na drugim miejscu w sondażu z wynikiem 30,45% znajduje się Koalicja Obywatelska. Wygląda na to, że medialność lidera KO i rzucanie przez niego modnych haseł w tym wypadku jest ważniejsza od konkretnych postulatów, które byłyby poparte przez całe ugrupowanie. Jednakże nic nie zapowiada, żeby KO ten kurs zmieniło, skoro przynosi on efekty, więc w przyszłym roku możemy spodziewać się większej ilości obietnic i krytykowania wszystkiego, co robi rząd, próbując przekonać tych, którzy jeszcze się wahają.
Jeśli o podejmowaniu decyzji mowa to na trzecim miejscu plasuje się Polska 2050 z wynikiem 11,56%. Szymon Hołownia przekonał się, że samo namawianie do podjęcia dialogu nie wystarczy w momencie, w którym jesteś jedyną rozpoznawalną osobą ze swojego ugrupowania, która o tym mówi, ale to nam daje już pewne przypuszczenia na 2023 r. Prawdopodobnie Polska 2050 będzie próbowała wypromować jak największą ilość swoich kandydatów, podkreślając swoją obywatelskość – czyli to, co doprowadziło w pewnym momencie do ponad dwudziestoprocentowego poparcia. Tym razem wreszcie ci przedstawiciele będą mogli bronić jakiegoś stanowiska, bo Polska 2050 wreszcie dorobiła się zalążków programu.
Kolejna na liście jest Lewica z wynikiem 10,84%. Można pochwalić Lewicę za długą drogę, jaką przeszła do tego momentu, bo przyznajmy, że nie jest prosto wrócić z okolic progu wyborczego do stanu poparcia zbliżonego do tego w 2019 r. Co prawda, mało które ugrupowanie samo się pod ten próg „pcha”, ograniczając swoją pulę poruszanych tematów do praktycznie jednej grupy społecznej, ale tak czy inaczej gratulacje za odbudowanie się. Co do planów na rok wyborczy, to możemy przypuszczać, że Lewica będzie próbowała konsekwentnie przedstawić te same, a przynajmniej bardzo podobne, postulaty do tych z wyborów w 2019 roku, gdyż możemy zauważyć, że pomimo upływu trzech lat, agenda tematów, o jakich mówi Lewica, za bardzo się nie zmieniła.
To, co natomiast się zmieniło, to poparcie dla Konfederacji, która jest kolejna na liście z poparciem na poziomie 8,65%. Z ugrupowania początku roku konsekwentnie walczącego z PSL-em o to, kto szybciej zejdzie pod próg wyborczy, poprawiła swoje notowania z wyborów w 2019 roku. Co ciekawe, poparcie dla Konfederacji podskoczyło właśnie w czasie, w którym jednym z najważniejszych tematów jest polityka finansowa, więc wygląda na to, że ponownie udało się jej zmobilizować liberalny ekonomicznie elektorat. W związku z tym, prawdopodobnie możemy spodziewać się ze strony Konfederacji jeszcze większego nacisku na tematy ekonomiczne i raczej unikania tematów światopoglądowych, w których na ogół wielu zwolenników nie mają.
W ten sposób dochodzimy do ostatniego poważnie rozpatrywanego w tym sondażu ugrupowania, jakim jest Polskie Stronnictwo Ludowe z wynikiem 3,87%. Niestety dla PLS-u, Konfederacja odstąpiła od tak zwanego wyścigu o spadek, więc chwilowo jest to jedyne duże ugrupowanie znajdujące się pod progiem wyborczym. Jednakże PSL dużo poświęciło, żeby do Sejmu wrócić, w związku z czym możemy być pewni, że to nie jest ostatnie słowo, jakie ludowcy mają do powiedzenia. Prawdopodobnie możemy się spodziewać ofensywy z ich strony w okręgach, gdzie PSL zazwyczaj było mocne i próby odbicia tego, co w 2015 roku zabrała im Zjednoczona Prawica.

