Otacza nas ona wszędzie i codziennie, chociaż nawet jej nie zauważamy. Nawet teraz, gdy czytasz te słowa – byłeś poddany jej działaniom. A teraz, gdy myślisz o tym – ona wie, że to robisz. Co to takiego? To Sztuczna Inteligencja (AI). Przewidziała też, że istnieje spore prawdopodobieństwo, że zaczniesz zastanawiać się, czy to, co przed chwilą napisałem, jest możliwe. Zapewniam – jest możliwe.
Europejska Agencja Praw Podstawowych (FRA), w opublikowanym w 2021 roku dokumencie „Naprawić przyszłość. Sztuczna Inteligencja a Prawa Podstawowe”, wydała kilka opinii, które rzucają nowe światło na relacje między technologią AI, a prawami podstawowymi, w szczególności Europejską Kartą Praw Podstawowych, która tak mocno krytykowana jest przez polski rząd.
AI w praktyce jest związana dość mocno z prawami podstawowymi. Chociażby z prawem do prywatności, ochroną danych, nie dyskryminacją czy dostępem do niezależnego wymiaru sprawiedliwości. Dlatego środowisko specjalistów naciska na ustanowienie gwarancji, że AI nie może posiadać arbitralnego prawa do ingerencji w działalność człowieka w zakresie stosowania praw podstawowych.
Po drugie, wcześniejsze oceny prawne dotyczące skutków działania AI skupiają się głównie na kwestiach technicznych. Było to spowodowane brakiem wiedzy na temat faktycznego wpływu tych technologii na prawa podstawowe obywateli Unii Europejskiej. Zaleca się więc przygotowywanie takich ekspertyz i ocen skutków jej stosowania przy każdej sytuacji, w której dopuszcza się jej użycie AI. Jest to ważne, bo panuje przekonanie, że wdrożenia AI nie są przeprowadzane, gdy system SI nie wpływa lub wydaje się nie mieć negatywnego wpływu na prawa podstawowe. A nasze wyobrażenia często ograniczają się do kwestii ochrony danych osobowych, zapominając całkowicie o innych obszarach, którymi zajmuje się Karta.
Zdaniem FRA istnieje też pilna potrzeba stworzenia mechanizmów skutecznej rozliczalności i monitorowania systemów AI pod kątem zgodności lub też negatywnego wpływu na prawa podstawowe. Niestety poziom wiedzy o sztucznej inteligencji jest niedostateczny, co potwierdza chociażby nieświadomość tego, jak bardzo AI wpływa na nasze codzienne życie oraz jaka instytucja krajowa odpowiada za monitorowanie tych technologii.
Wydaje się, że jednym z głównych obszarów działania AI na prawa podstawowe jest kwestia niedyskryminacji. Sztuczna Inteligencja oparta o analizę głosu (w szczególności biometria głosowa) całkowicie odcina dostęp dla osób głuchych, niesłyszących i niemówiących. Natomiast analiza dużych zbiorów danych (big data) może naruszać kwestie ochrony danych osobowych. Gdy AI wykorzystywana jest w procesie obsługi klienta, a konkretniej w obszarze reklamacyjnym – może naruszać prawo do składania skarg opartych o decyzje wydane przez AI.
Jak wskazuje FRA, dość rzadko dochodzi do przeprowadzania szczegółowej oceny – nawet potencjalnej – dyskryminacji przy używaniu AI w automatycznym procesie podejmowania decyzji. A szkoda, bo taka analiza znacznie podniosłaby efektywność i przydatność rozwiązań technologicznych
I ostatnia kwestia, która wydaje się być nawet najważniejszą, to brak informacji które decyzje zapadają z wykorzystaniem AI, a które nie. Fakt ten będzie miał niebagatelne znaczenie w przypadku stosowania prawa do podważania decyzji opartych na użyciu AI. A co za tym idzie – instytucje i firmy powinny mieć prawny obowiązek informowania o tym swoich klientów.
Choć to tylko dywagacje natury prawnej, to jednak wydają się być istotne z punktu widzenia wykorzystania technologii sztucznej inteligencji w naszym codziennym życiu. Gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że informacja jest cenniejsza niż złoto – szczególnie w kwestii zdobywania władzy – to nieco bardziej ochoczo podejdziemy do analizy wpływu AI na nasze prawa podstawowe.

