KomentarzPolska

17 000 błędów ZUS

Ponad 17 000 błędnie wydanych decyzji emerytalnych bądź rentowych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych!

Tysiące osób, które nieświadomie pobierały zaniżoną emeryturę bądź rentę albo nie otrzymywały świadczeń w ogóle… Tysiące osób pokrzywdzonych przez organ administracji publicznej, którego celem powinno być zapewnienie bezpieczeństwa socjalnego osobom płacącym składki… Tym bardziej, że część z tych osób odprowadzała składki ze swojego wynagrodzenia przez większość życia.

Wiceszef Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej zapewnia, że nie jest to celowe działanie, a pracownicy organu rentowego, którzy naruszyli przepisy Kodeksu pracy bądź wewnętrzne regulaminy, poniosą odpowiedzialność dyscyplinarną.

Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Gertruda Uścińska, wobec krytyki skierowanej w kierunku Zakładu, wyjaśniła, że przyczyną takiego stanu rzeczy są nie tylko błędy pracowników, ale także… celowe wprowadzanie w błąd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przez płatników. Nie przeczę, że zdarzają się sytuacje wyłudzeń i nieuczciwości osób pobierających świadczenia. Jednakże wobec znanej mi z mojej „raczkującej” praktyki zawodowej rzeczywistości, takie stwierdzenie jest po prostu obelgą wobec emerytów i rencistów, którzy ledwo wiążą koniec z końcem…

Pani prezes dodała także „uspokajająco”, że wśród tych 17 000 błędnych decyzji są też takie, na mocy których wysokość świadczenia została zawyżona. Z pewnością takie przypadki się zdarzają. Szkoda tylko, że skala tego zjawiska jest marginalna, bo było to… 1000 decyzji.

Należy pamiętać, że zgodnie z art. 67 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej „obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego”. Jak zatem nazwać działanie organu, który powinien zapewniać realizację praw obywateli? W mojej opinii jest ono niekonstytucyjne i powinno zaalarmować naszych rządzących. Na szczęście w tej kwestii przedstawiciele PIS, jak i posłowie niektórych ugrupowań opozycyjnych są zgodni – warto zweryfikować sposób funkcjonowania i wykonywania obowiązków niektórych organów administracji publicznej, przede wszystkim Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Należy obiektywnie zresztą stwierdzić, że nie jest to jedynie problem ówczesnej władzy. Instytucja ta od zawsze budziła kontrowersje i dyskusje nad zasadnością jej istnienia. Wielu kandydatów na prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, którzy zapowiadali zmiany, nie otrzymywało finalnie nominacji. Czy zatem jest to jedynie twór, który dysponuje naszymi pieniędzmi dla własnych celów, a w razie wystąpienia potrzeb ubezpieczonych zaczynają się problemy? Przytoczę tutaj kilka sytuacji „z życia wziętych”. Tezę niech Państwo postawią sami:

– jeden z emerytów miał obniżoną emeryturę o ponad 10 000 zł

– płatnik informowany rok w rok o nadpłatach na koncie w chwili złożenia wniosku o zasiłek chorobowy dowiaduje się, że na jego koncie jest jednak niedopłata

– człowiek, który pracował przez całe życie otrzymał 400 zł emerytury z uwagi na fakt, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, że pozostałe okresy nie są wystarczająco udowodnione.

Takich przypadków są tysiące. I oczywiście można stwierdzić, w ślad za rzecznikiem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, że ilość błędnych rozstrzygnięć w stosunku do wszystkich decyzji wydanych przez organ rentowy decyzji to „kropla w morzu”. Ale to przede wszystkim tysiące ludzkich tragedii, nerwów, problemów i sporów sądowych. Tysiące rodzin, których potrzeby życiowe nie zostały zaspokojone. W tym momencie reforma wydaje się być konieczna.

Shares:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *