Felieton

Źródła demokracji totalitarnej – perspektywa J. Talmona

Jacob Talmon urodził się w Polsce 1916 roku w rodzinie żydowskiej. Pierwsze lata nauki spędził w Polsce, gdzie jak wspomina w szkicu swojej autobiografii, zapoznał się z polską literaturą mesjanistyczną, ideami rewolucjonizmu płynącego z Rosji oraz z ruchem syjonistycznym. Studia podjął na Jerozolimskim uniwersytecie, następnie we Francji, gdzie studiował aż do 1940 roku. Od momentu hitlerowskiej inwazji na Francję, Talmon udał się do Wielkiej Brytanii, gdzie w Londynie kontynuował swój doktorat. Został profesorem na swojej alma mater, gdzie wykładał historię.

   W swoim dziele „Źródła demokracji totalitarnej”, Talmon skupia się na XVIII wiecznych, wydarzeniach, mechanizmach oraz filozofii tego okresu, na których równocześnie wyrastała demokracja liberalna oraz demokracja totalitarna.

„W pracy tej staram się pokazać, że równocześnie z pojawieniem się demokracji typu liberalnego w XVIII wieku na podstawie tych samych przesłanek zrodził się kierunek, któremu proponuję nadać nazwę demokracji typu totalitarnego. […] Napięcia między nimi były ważnym rozdziałem historii współczesnej, a obecnie stały się najżywotniejszym zagadnieniem naszych czasów.

   Tak więc, demokracja totalitarna zaczyna kształtować się wraz z wybuchem Rewolucji Francuskiej w 1789 roku, gdzie powszechne było poczucie nadchodzącej zmiany, odnowy i przewartościowania. Ludzie uznali, że dotychczasowe nauki, wierzenia, obyczaje, doświadczenia są nienaturalne i trzeba je zastąpić nowym tworem, który będzie bliższy dla człowieka tamtych czasów.  Na gruncie tych samych przesłanek filozoficznych, powstały dwa odrębne kierunki demokracji, które mimo to rozwijały się równocześnie oraz przeplatały się ze sobą. Częścią powstałej na buncie, spontaniczności i przeciwstawianiu się, filozofii XVIII wieku, było podważanie religii i jej znaczenia w rozwoju zarówno moralnym jak i intelektualnym człowieka. „Holbach usiłował wykazać, że zasada materialistyczna stanowi znacznie mocniejszą podstawę etyki niż kiedykolwiek mogłaby nią być zasada „duchowości”. Myśliciele tego okresu podważali znaczenie religii dla życia społecznego oraz jednostki, często stając naprzeciwko niej i degradując ją, osłabiając jej znaczenie i pozycję. Wytykano też nieskuteczność etyce religijnej.

   Wolność, była kluczowym zagadnieniem tego okresu, argumentem, który podważał wszystko to co do tamtego czasu powstało i zostało powiedziane. To właśnie wolność została wpisana w naturę ludzką, a poprzez zniewolenie umysłu, nie pozwoliła mu świadomie pojmować natury. Oświecenie zakładało, iż każdy jest zdolny do odkrywania prawdy, jeżeli zostanie mu przedstawiona we właściwym świetle. Tu rodzi się wola powszechna, która miała być powszechnym dobrem, nakierowanym na dobro całego społeczeństwa. Ostatecznie to nie jednostka miała decydować co jest dla niej dobre, nawet nie większość społeczeństwa, lecz miała ona zostać wyrażona przez wolę powszechną płynącą od suwerena. W idealnej wizji Rousseana, wola powszechna jest znana każdemu, tak więc społeczeństwo staje się harmonijne i jednomyślne, a dokonać tego można przez edukację w kwestii rozumienia czym i jaka jest wola powszechna. Rousseau tworzy byt społeczny, który jest autonomiczny, pozbawiony jakiegoś punktu odniesienia, a ponadto jest samowystarczalny. Byt ten jest zarówno źródłem jak i twórcą wszelkich norm i wartości jakie uczy społeczeństwo.  Tym właśnie bytem miał być Suweren, czyli suwerenni ludzie, dzielący wspólne punkty, zbiegające się w wole powszechną oraz równi między sobą. Tak więc mamy tu paradoks wolności, gdzie filozofowie z jednej strony mówili o tym, iż, jedynie wolny rozum jest zdolny do wolności, dlatego chcieli go uwolnić, pokazać i pozwolić na kierowanie się własną wolą, a z drugiej strony nalegali na podporządkowanie się określonemu obiektywnemu kryterium.

   Krytyce poddani zostali Greccy myśliciele, a szczególnie podważano, iż brakowało, głównie w filozofii politycznej, uniwersalnych i ogólnych zasad w naturze i rozumie. Dlatego chociażby Condorcet kład duży nacisk na prawa człowieka jako jeden z warunków słusznego systemu społecznego i naturalnego porządku rzeczy. „[…] Condorcet oparł swoją koncepcję radykalnej reformy na niezmiennych potrzebach natury ludzkiej a właściwie na wyprowadzonych z nich prawach człowieka. Uważał, że Grecy mieli świadomość tych praw, ale nie dostrzegali ich spójnej natury, ich głębi, zakresu i rzeczywistości istoty”.

   Kolejnym aspektem filozofii oświecenia, który miał wpływ na kształtowanie się demokracji totalitarnej, było podejście do własności. Osiemnastowieczni myśliciele, korzyść własną uznali za najcenniejszy dar natury, bez którego człowiek pogrążyłby się w bezczynności. Korzyść własna, która może zarówno uszczęśliwić nie tylko jej „posiadacza” ale i społeczeństwo, może też jednak negatywnie na nie wpłynąć. Tak więc, zdaniem ówczesnej myśli,  potrzeba wyeliminować grupowe interesy na rzecz, ponownie wspominanej już, dobra, korzyści ogółu. „Rzeczywista korzyść człowieka, jest immanentną częścią ogólnego dobra społecznego[5]. W tym wątku ponownie tak jak przy woli powszechnej, pojawia się harmonia, jednomyślność i wyidealizowany obraz społeczeństwa, w którym każdy podziela te same wartości i zachowania, mając przede wszystkim na uwadze  społeczeństwo. Tym samym sprawiedliwość, określana jest w kategoriach użyteczności społecznej, gdzie czyn sprawiedliwy to czyn użyteczny.

   Na kanwie przedstawionych założeń idei oświecenia, powstaje mesjanizm polityczny, zakładający istnienie jednej prawdy politycznej. Mesjanizm polityczny zakładał, iż, życie społeczne a przez to też i polityczne, będzie doskonałym projektem, schematem, według którego wszyscy powinni funkcjonować. Ponadto miał on obejmować wszystkie sfery życia, a jednostki powinny się realizować tylko w sferze politycznej. W takim systemie, działania człowieka są oceniane na podstawie kryteriów użyteczne- dobre, nieużyteczne złe, ponadto każde zadanie, każda czynność ma przypisane znaczenie i wartość. Mesjanizm polityczny, wyklucza inne alternatywne rozwiązania czy sposoby myślenia i narzuca jedno słuszne rozwiązanie, głównie po to, aby podporządkować społeczeństwo. Lud ma mieć poczucie swojej sprawczości, wyjątkowości i tego, że jego działania mają cel, bo razem tworzą politykę oraz historię. Na społeczeństwo nakładane jest przekonanie o nadzwyczajnej misji społecznej jaką pełni, dlatego legitymizowane są autorytarne środki w imię rzekomego dobra ogółu. Mesjanizm polityczny staje się niejako świecką religią, na której fundamentach buduje się demokracja totalitarna.

    To właśnie mesjanizm polityczny, „prawda objawiona”, rozciągnięta na każdy aspekt życia, odróżnia demokracje totalitarną od liberalnej, która odrzuca narzucanie woli jednostką. Polityka, w demokracji liberalnej to proces polegający na próbach i błędach. Demokracja totalitarna, w jej zdaniem światłym założeniu, dąży do zniwelowania wszelkich nierówności, zlikwidowania klas, wspólnot religijnych, grup wzajemnego interesu, wspólnot regionalnych. Tak tworzy się kolektywizm, umiera indywidualizm, a jedyne relacje jakie są, to relacje między człowiekiem a państwem, nie ma między nimi żadnych barier. Ponadto, państwo ma władze nieograniczoną, niepowstrzymaną przed żadna instytucja pośrednią, może urzyc przymusu do narzucania obywatelom, tej mistycznej woli powszechnej a nawet ma na to przyzwolenie. Wolność, która przewija się, zarówno w demokracji liberalne jak i totalitarnej jest zupełnie inaczej rozumiana. W liberalnym porządku, wolność polega na spontanicznym i nieskrępowanym działaniu bez opresji lub zniewolenia. W demokracji totalitarnej, wolność może być urzeczywistniona jedynie jako rezultat na drodze do woli powszechnej, czyli absolutnych i kolektywnych założeń. Jak zauważa Rousseau w swojej umowie społecznej „Można ludzi zmusić do wolności”. Tak więc rządy oparte na demokracji totalitarnej prowadzą do zniewolenia, czystek a nawet ludobójstwa. Idea zamkniętego w sobie systemu z natury jest totalitarna.

[

[

[

[

Shares:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *