24 lutego 2022 roku, dzień, który zapadnie nam w pamięci na długie lata. Wojna trwająca już od ośmiu lat osiągnęła punkt kulminacyjny, dotykając tym razem nie tylko zwykłych Ukraińców, ale również tych na samym szczycie władzy – oligarchów. System hierarchiczny wprowadzony przez byłego prezydenta Kuczmy okazał się być nierozważnym pomysłem. „Oligarchowie”, których zadaniem miało być wspieranie działań władzy, znaleźli się w sytuacji, której nie byli w stanie przewidzieć.
W polskiej przestrzeni publicznej słowo „oligarcha” często pada w dyskusjach, ale czy zawsze jest zrozumiałe? Czy wszyscy ekspert są w stanie dokładnie opisać fenomen oligarchii? Oligarchowie to zjawisko, które narodziło się głównie w krajach byłego Związku Radzieckiego wraz z początkiem prywatyzacji w latach 90. Jedno jest pewne, najlepsze oferty prywatyzacyjne trafiły wtedy w ręce ludzi z bliskiego otoczenia władzy.
Definicja oligarchy nie jest łatwa, ale mamy pewne kluczowe elementy, które pomagają ją scharakteryzować. Oligarcha to osoba posiadająca w kraju ogromny majątek, wpływy na władze i zdolność wykorzystania ich dla prywatnej korzyści. Często towarzyszą temu: własne media, przemysłowe biznesy realizujące zamówienia publiczne, a także wpływ na znaczną część krajowego PKB.
Na podstawie tej definicji można wskazać kilku oligarchów, takich jak Achmetow, Kołomojski, Firtasz czy Pinczuk. Właśnie oni stanowią o sile oligarchii w krajach, gdzie ten fenomen występuje.
Nie ma wątpliwości, że od czasu ucieczki Janukowycza w 2014 roku siła oligarchów na Ukrainie znacznie osłabła. Jednak po rozpoczęciu inwazji w lutym 2022 roku doszło do największego spadku wpływów oligarchów w historii kraju. Dzięki temu wydarzeniu, siła wpływu oligarchów na opinię publiczną osiągnęła poziom bliski zera.
Wszystko to za sprawą „Jedynych Nowin” – maratonu informacyjnego, który został stworzony przez połączenie wszystkich największych mediów, w celu przekazywania jedynie wiarygodnych informacji o wojnie. Ta ważna inicjatywa jest w pełni kontrolowana przez Radę, która podlega bezpośrednio Kancelarii Prezydenta Wołodymyra Załęskiego. To właśnie dzięki temu, w kraju nastąpiła radykalna zmiana w sposobie przekazywania informacji.
Współpraca w polityce ukraińskiej jest w obecnej sytuacji kluczowa, aby zapewnić spokój i stabilizację w kraju. Właśnie z tego powodu główne siły polityczne jednoczą swoje siły i solidarnie wspierają prezydenta W. Zełeńskiego. Nawet były prezydent Poroszenko, który był krytyczny wobec działań rządu, teraz wykazuje się lojalnością w walce o wolność i niepodległość Ukrainy.
Jednocześnie oligarchowie posiadający wpływy w różnych partiach politycznych nie mogą przeszkadzać w podejmowaniu działań na rzecz kraju i jego obywateli. W obecnej sytuacji nie jest pożądane wywoływanie politycznych skandali lub blokowanie ustaw, co mogłoby tylko przynieść dodatkowe trudności dla już mocno osłabionej Ukrainy.
Nie ma wątpliwości, że sytuacja oligarchów na Ukrainie uległa radykalnej zmianie po inwazji Rosji w lutym 2022 roku. Jednakże, ciągle wywierają oni pewien wpływ w polityce ukraińskiej, poprzez swoje wpływy w ukraińskich partiach, w tym również w partii prezydenta W. Zełeńskiego.
Mimo tego, w obecnej sytuacji na Ukrainie, w polityce potrzebny jest spokój i współpraca, co powinno być priorytetem dla każdego oligarchy. Niemądre decyzje polityczne, jak blokowanie ustaw lub wywoływanie skandali, mogą skutkować poważnymi konsekwencjami. O tym przekonali się już ludzie Poroszenki, gdy stacje telewizyjne powiązane z byłym prezydentem kraju zostały odłączone od telewizji naziemnej.
Każdy oligarcha powinien mieć na uwadze fakt, że prezydent W. Zełeński cieszy się ogromnym poparciem społecznym. W przypadku nieposłuszeństwa, mogą podzielić los mediów Poroszenki.
Warto także zauważyć, że w połowie marca ukraiński „Forbes” obliczył, że wycena majątku najbardziej wpływowych oligarchów na Ukrainie uległa radykalnemu zmniejszeniu w porównaniu do lutego 2022 roku. Achmetow stracił aż 9,5 mld dolarów, Kołomojski 0,8 mld, a Pinczuk 0,7 mld. Firtasz wypadł z rankingu w ogóle. Oczywiście, warto pamiętać, że dane te dotyczą tylko oficjalnych źródeł, a majątki oligarchów w offshorach pozostają nieznane. Jednakże, oczywiste są straty finansowe, jakie ponieśli oligarchowie w wyniku obecnej sytuacji na Ukrainie.
Przypadek Achmetowa pokazuje, jak ogromne mogą być straty finansowe związane z wojną na Ukrainie. Firma „Metininvest” jest właścicielem kilku potężnych kombinatów przemysłowych, w tym „Azowstalu” i „Zaporiżastalu”, które są dobrze znane na całym świecie. Niestety, większość tych przedsiębiorstw znajduje się w strefie działań wojennych, co oznacza, że są one uszkodzone lub całkowicie zniszczone.
Jeden z tych kombinatów, Azowstal, znajduje się w Mariupolu, który jest teraz okupowany przez Rosję. To oznacza, że firma nie jest w stanie prowadzić swojej działalności, a straty finansowe są ogromne. To tylko jeden z wielu przykładów, które pokazują, jak bardzo wojna na Ukrainie wpływa na gospodarkę kraju. Warto zauważyć, że ta sytuacja ma nie tylko konsekwencje dla oligarchów, ale także dla zwykłych obywateli, którzy tracą swoje miejsca pracy i źródła dochodu.
Profit finansowy na przykładzie Kołomojskiego.
27 kwietnia 2022 roku półpaństwowa spółka „Ukrnafta” zorganizowała Dodatkową Aukcję №100D na sprzedaż skroplonego gazu. Aukcja odbyła się na Ukraińskiej Międzybankowej Giełdzie Walut. W czasie wojny wszystko działo się potajemnie: informacje o uczestnikach i zwycięzcach – utajnione (czyli takie afery nie muszą być jednorazowe).
Jednakże, według doniesień prasy, aukcję wygrały firmy powiązane z Igorem Kołomojskim – współwłaścicielem „Ukrnafty”. Kupiły 14 120 ton skroplonego gazu po 28 000 hrywien za sztukę. Jednocześnie cena rynkowa za tonę gazu tego dnia wynosiła 50-52 tys. hrywien. Oszacowany zysk oligarchy to 300 mln hrywien, co stanowi równowartość 44,1 mln złotych.
