Według ekspertów w 2022 roku skrajne ubóstwo wzrosło o ponad 50%. Oznacza to, że coraz więcej ludzi ma bardzo ograniczony dostęp do podstawowych potrzeb, takich jak jedzenie, schronienie czy opieka zdrowotna.
Czym jest skrajne ubóstwo? Mamy z nim do czynienia, jeśli kwota dochodów jest niższa niż ta wskazana przez GUS. W 2008 roku było to 418 zł, w 2021 – 692 zł. Ale kwota dotyczy jednej osoby, a więc przy dochodzie 2454 zł w 4 osobowej rodzinie oznacza, że rodzina żyje w relatywnym ubóstwie.
Oczywistym jest, że sytuacja ta wynika z pandemii COVID-19, która spowodowała wzrost bezrobocia i obniżenie dochodu wielu rodzin. Ale tuż za pandemią – pojawił się kolejny element wpływający na ubóstwo realne: inflacja. I choć nasze portfele są nieco grubsze, to realnie możemy za nie kupić mniej produktów.
Zasiłek stały wypłacany dla bardzo ubogich osób, całkowicie niezdolnych do pracy od stycznia 2022 roku wynosi maksymalnie 719 zł. Biorąc pod uwagę wzrost cen żywności – wart jest on obecnie 559 zł. Oznacza to, że za kwotę zasiłku można kupić o 22 proc. mniej żywności niż na początku 2022 roku. To bardzo dużo, szczególnie, że zmiany nastąpiły w tak krótkim czasie. Ekonomiści podkreślają, że konieczne są szybkie i skuteczne działania rządu, aby zniwelowań skutki kryzysu. Pompowanie pieniędzy może nie przynieść efektu, bo to napędzi ponownie inflację i ponowny realny spadek siły nabywczej ubogich.
Jedno jest pewne – problem skrajnego ubóstwa może się jeszcze pogłębić w kolejnych latach, jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie kroki.

