Felieton

Świat na rozdrożu – mocarstwowa czy medialna kreacja rzeczywistości?

W dniu 21.08.2023 roku ambasada Stanów Zjednoczonych na Białorusi, wydała niepokojący alert do swoich rodaków, wzywający do natychmiastowego opuszczenia terytorium tego kraju. Oficjalny komunikat USA, jest reakcją na zamknięcie przez władzę Litwy dwóch przejść granicznych z Białorusią. Decyzja dyplomatów amerykańskich, została także uzasadniona  stwierdzeniem, że „białoruskie władze” są nieprzewidywalne, a wsparcie dla Putina ze strony reżimu Łukaszenki stale rośnie. W komunikacie dyplomacja Amerykańska dodała także, że ewentualne postępowanie nie zgodnie z zaleceniami Amerykanów, może skutkować brakiem pomocy wyjazdu z Białorusi, w razie nagłej sytuacji. Nie zastanawiając się zbyt długo, można stwierdzić, że treść owego komunikatu nie jest odkrywcza. Żyjemy w czasach, w których to przede wszystkim media tworząc atmosferę strachu, stawiają za najbardziej wiarygodne źródło informacji, właśnie placówki dyplomatyczne USA. Nie twierdzę, że owy komunikat należy bagatelizować. Zwracam jednak uwagę, iż każde z liczących się mocarstw w obecnej sytuacji geopolitycznej, w taki właśnie sposób kieruje polityką swojego państwa. Nieoficjalnym powodem wydania apelu amerykańskich dyplomatów, wydają się być działania, „bezpaństwowej” Grupy Wagnera. Jednakże, ta nieobliczalna i „zdyscyplinowana” formacja wojskowa, ma także swoje problemy wewnętrzne. Nie tak dawny „Marsz na Moskwę” lidera wagnerowców i obecny nieoficjalny bunt Łukaszenki, w kontekście utrzymywania Prigożynistów pokazują, że aspiracje odbudowania historycznego Imperium bezlitośnie odsłaniają obecne, wewnętrzne problemy spin-dyktatorów.

Pozytywną kwestią, w sytuacji teatru budowania nowego ładu światowego, którą obecnie obserwujemy jest fakt, że Polska w obecnych rozmowach dyplomatycznych z państwami nadbałtyckimi odgrywa główną rolę. Prezydent Litwy, podczas ostatniego spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim, stwierdził bez wahania, że Polska i państwa bałtyckie w razie pogarszającego się stanu bezpieczeństwa, powinny podjąć wzmożone i skoordynowane działania na granicach swoich terytoriów. W czasie względnego pokoju, na naszym kontynencie, NATO a szczególnie USA, oferują gwarancje bezpieczeństwa. W takich sytuacjach, oprócz poczucia ducha wspólnoty, warto pomyśleć o ustaleniach z konferencji w Abbeville z przed blisko 84 lat ,oraz licznych gwarancjach o wzajemnej pomocy i o ich skutkach dla historii Polski. Czy w obecnej sytuacji bylibyśmy na to gotowi?

Najbliższe dni, a może i godziny pokażą, czy obawy Stanów Zjednoczonych miały, aż tak poważną zasadność, jak to ujmują media głównego nurtu. Obecną sytuację na Ukrainie, można określić mianem patu. Pomimo wsparcia finansowego, jak i sprzętowego wielu państw zachodu, zapowiadana ofensywa, nie przebiega po myśli walczących Ukraińców. Niektóre państwa naszego globu, starają się doprowadzić do rozmów pokojowych i rozwiązania tego konfliktu. Ostatnie próby porozumienia były nieco dziwne. Jak prowadzić rozmowy pokojowe, bez drugiej strony konfliktu? Ostatni okres pokazuje, że świat nabiera niekorzystnego dla obywateli państw, rozpędu. To niekorzystne zjawisko, można głównie dostrzec i zrozumieć, czytając artykuły na portalach internetowych. Media głównego nurtu na całym świecie, niechętnie informują, o kolejnych niepokojach na naszym globie. W Polsce natomiast, kampania wyborcza to temat numer jeden. Czy żyjąc jedynie sprawami własnego podwórka, zdążymy przygotować się na rozgrywki „Wielkich” tego świata?     

Shares:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *