EuropaSport

Euro-kobiet

27 lipca 2025 roku zakończyły się Mistrzostwa Europy w piłce nożnej kobiet. Turniej odbył się w Szwajcarii, a zwyciężyły go reprezentantki Anglii, pokonując w finale po rzutach karnych reprezentację Hiszpanii.

Pierwszy raz w Mistrzostwach wzięła udział reprezentacja Polski. Mimo sukcesu, jakim był sam awans Polek na Euro, media i opinia publiczna w naszym kraju podeszły do tematu bez entuzjazmu. Powodów takiej reakcji jest kilka. Jednym z nich były z pewnością oczekiwania sportowe wobec podopiecznych Niny Patalon, które nie były zbyt wysokie. Biorąc pod uwagę poziom rywalek Polek w grupie: Niemek, Szwedek i Dunek, wyjście z grupy byłoby uznane za niespodziankę. Innym z powodów jest niskie zainteresowanie piłką kobiecą. Ogólne podejście do kobiecej piłki nie jest tak entuzjastyczne, jak do piłki męskiej, co wynika z paru powodów.

Dlaczego piłkarki zarabiają mniej niż piłkarze?

„Pomimo tylu zwycięstw w piłce nożnej nadal otrzymuje jako kobieta gorsze wynagrodzenie niż mężczyźni, choć wykonujemy te same zawody. Za każde trofeum, zwycięstwo i ogółem poświęcony czas na uprawianie sportu wciąż dostajemy mniejsze pensje”- tak skomentowała sprawę kobiecych zarobków w piłce nożnej Megan Rapinoe – dwukrotna zwyciężczyni kobiecego Mundialu z reprezentacją USA.

Takie wypowiedzi jak Megan Rapinoe szkodzą środowisku piłkarek, gdyż jest to wpisywanie piłki kobiecej w ramy piłki męskiej. Jest to odbieranie tożsamości piłce kobiecej i wystawianie jej na pośmiewisko. Spojrzenie na piłkę nożną kobiet jako na kompletnie inną dyscyplinę niż piłka męska jest trudne. Ma na to wpływ kilka czynników m.in. identyczne zasady. Inne kwestie takie jak zarobki, zainteresowanie sponsorów, frekwencja  stawiają jednak rozgrywki męskie i kobiece opozycji do siebie. Dlatego piłkę nożną kobiet i mężczyzn powinno traktować się jako kompletnie inne dyscypliny. Piłce męskiej to nie zaszkodzi-ma tak stabilny pomnik, że jest nienaruszalna. Natomiast piłce kobiecej takie podejście może tylko pomóc, pozwalając na ugruntowanie własnej tożsamości.


Duża część odbiorców takich treści, jak ta wypowiedziana przez amerykańską piłkarkę (a są to w dużej mierze fani także męskiego futbolu) podchodzi do takich słów z politowaniem, a często nawet ze śmiechem. Walka o wyższe zarobki w kobiecej piłce jest jak najbardziej uzasadniona. Każdy ma prawo zarabiać więcej i walczyć o podwyżkę. Natomiast walka o zrównanie zarobków w piłce męskiej i kobiecej jest bezzasadna. Kobieca piłka nigdy nie generowała i nie będzie generować takich pieniędzy jak piłka męska. Wiele gwiazd futbolu męskiego: Lionel Messi, Cristiano Ronaldo, Robert Lewandowski przyciągają kibiców na trybuny i przed telewizory, a co za tym idzie, przyciągają także sponsorów, którym piłkarze udzielają swojego wizerunku w reklamach. Rynek w piłce męskiej sam się napędza, często do niewyobrażalnych rozmiarów. Natomiast rynek piłki kobiecej dopiero raczkuje. Kobiece Mistrzostwa Europy w 2022 roku obejrzało z trybun 574 875 widzów. Tuż przed startem zakończonego niedawno turnieju udało się sprzedać ponad 600 tys. biletów. Widać tendencję zwyżkową i wzrost zainteresowania kobiecym futbolem. Oczywiście zainteresowanie kobiecą piłką jest znacznie niższe niż męską i jeszcze długo takie będzie. Taka duża dysproporcja w zarobkach i w poziomie zainteresowania powinna skłaniać do refleksji, czy nie powinniśmy patrzeć na piłkę kobiecą i męską jako na dwie inne dyscypliny.

Rywalizacja czy współpraca?

W rozwoju popularności piłki kobiecej nie pomagają z pewnością reakcje po meczach kobiecych reprezentacji z drużynami nastolatków, podczas których młodzi piłkarze wysoko pokonują drużyny kobiece. Przykładem takiego meczu jest towarzyskie spotkanie przed tegorocznym Euro, w którym drużyna piętnastolatków wygrała z reprezentacją Szwajcarii aż 7:1. Wynik nie dziwi tak bardzo, bo meczów na podobnych zasadach rozegrano w przyszłości wiele i wyniki były podobne. Karolina Koch-trener żeńskiej drużyny GKS-u Katowice tłumaczy: „Piłka kobiet nie rywalizuje z piłką mężczyzn. Takie sparingi to nie rywalizacja, a współpraca”. Dla opinii publicznej takie mecze są jednak potwierdzeniem argumentów, że piłkarki nie powinny zarabiać więcej i są podstawą do dewaluacji kobiecego futbolu. W takich momentach reakcję zaogniają wypowiedzi niektórych piłkarek, żeby zrównać zarobki kobiet i mężczyzn w piłce. W sytuacjach jak ta opisana powyżej wyciągane są one jak as z rękawa i stają się argumentem w dyskusji nt. zarobków kobiet w futbolu.

Polaryzacja płci w sporcie

Polaryzacja płci jest obecna także w innych dyscyplinach sportu. I w różnych dyscyplinach ma ona inny poziom… W męskim futbolu najlepiej zarabiającym piłkarzem jest Cristiano Ronaldo, który w sezonie 2024/2025 z samego kontraktu zarobił ok.188 mln euro. Dla porównania kontrakt najlepiej zarabiającej piłkarki Aitany Bonmati opiewa na kwotę ok. 1 mln euro. Dla porównania w koszykówce zarobki Stephena Curry’ego w sezonie 2024/2025 wyniosły ok. 56 mln dolarów, a zarobki najlepiej zarabiającej koszykarki Jackie Young – ok. 252 tys dolarów. Są jednak dyscypliny, w których dysproporcje nie są tak duże. Jest to m.in. tenis. Najlepiej zarabiającym tenisistą w 2024 był Włoch Jannik Sinner, który zarobił na korcie ok. 17 mln dolarów, natomiast najlepiej zarabiającą tenisistką była Białorusinka Aryna Sabalenka, która zarobiła prawie 10 mln dolarów. Problem więc nie zawsze stanowi płeć, a popularność rozgrywek, w których występują kobiety. Uważam, że nie ma jednoznacznego sposobu na zmniejszenie dysproporcji w zarobkach w niektórych dyscyplinach. Jest jednak sposób, który zastosowany w takich dyscyplinach jak tenis lub siatkówka sprawił, że różnice w popularności, a co za tym idzie, w zarobkach między mężczyznami i kobietami są mniejsze. Jest to większe zintegrowanie rozgrywek. Przykładowo w tenisie najważniejsze turnieje kobiet i mężczyzn odbywają się w tym samym czasie. Dzięki temu kibice zainteresowani rozgrywkami męskimi mają jednocześnie możliwość obejrzeć rywalizację kobiet. Podobnie media przyciągnięte gwiazdami męskiego tenisa, przy okazji relacjonują rozgrywki kobiece. Zintegrowanie najważniejszych rozgrywek tenisowych, głównie wielkoszlemowych przyczynia się do wzrostu prestiżu kobiecego tenisa. Podobnie jest w siatkówce reprezentacyjnej, w której mecze Ligi Narodów zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn mają identyczny system rozgrywek i odbywają się w podobnym terminie. Czynniki te nie prowadzą do dezorientacji kibica, który ma możliwość obejrzenia na tych samych turniejach zarówno rozgrywki męskie, jak i żeńskie.

Piłka dla każdego

Piłka nożna kobiet jest dyscypliną, która dopiero raczkuje, jednak widać w niej ogromny potencjał finansowy i kibicowski. Przed futbolem kobiecym stoją jednak wyzwania, takie jak zyskanie zainteresowania większego grona fanów, a także sponsorów. Zmianie podejścia do piłki nożnej z pewnością pomogłaby większa integracja rozgrywek z męskimi. Uważam, że naturalnym procesem będzie wzrost prestiżu piłki kobiecej, jednak będzie to proces powolny. Dużo zależy od władz światowej federacji piłkarskiej, a także od zmiany mentalności kibica, patrzącego na piłkę kobiecą przez pryzmat piłki męskiej.

Shares:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *