W wielu państwach osoby z pokolenia Z protestują przeciwko złej sytuacji wewnętrznej, z którą się spotykają na co dzień w swoim kraju. Jednym z nich jest Peru. Do protestu studentów dołączyły grupy kupców i firm przewozowych. To właśnie te grupy społeczne wymusiły usunięcie w procedurze impeachmentu nielubianej Pani Prezydent Dimy Boluarte, oskarżanej przez społeczeństwo między innymi o korupcję i niekorzystną reformę emerytalną (122 głosy za odwołaniem, 0 przeciw).
Od przewodniczącego Kongresu do tymczasowego prezydenta
W tej sytuacji Kongres powołał Josego Jeri jako osobę sprawującego tymczasowy urząd prezydenta (jest to siódmy prezydent Peru na przestrzeni niecałej dekady, wcześniej zajmował stanowisko przewodniczącego Kongresu, czyli unikameralnej izby legislacyjnej Peru). Mimo to społeczeństwo nie jest zadowolone z tej zmiany. Warto wskazać,
że Jose Jerim był oskarżany o molestowanie kobiety pod koniec 2024 r. Pomimo oddalenia sprawy przez prokuratora generalnego ze względu na brak dowodów, lokalne media wskazują na istnienie kolejnego zarzutu. Jest nim korupcja pomiędzy prezydentem a firmami. Dostają one udogodnienia, a w zamian za przysługi prezydent dostaje od firm pieniądze.
Protesty jako wyraz sprzeciwu wobec braku moralnych autorytetów i korupcji
Społeczeństwo sprzeciwia się nie tylko braku moralnych autorytetów reprezentujących kraj, które często są powiązane ze światem przestępczym lub z korupcją, ale też przez brak rozwiązywania złej sytuacji wewnętrznej kraju. Widać to chociażby po protestach, które pomimo zmiany osoby na funkcji prezydenta, dalej są kontynuowane.
Feministki, studenci, rzemieślnicy i firmy przewozowe protestują ramie w ramię ze związkami zawodowymi i krewnym osób zabitych podczas protestów antyrządowych w latach 2022-2023 (w protestach przeciwko rządowi wyłonionemu przez prezydenta Pedro Castillo zginęło ponad 70 osób, a ponad 1500 zostało rannych. Został on usunięty w ramach impeachmentu jako reakcja na ustanowienie godziny policyjnej i próbę rozwiązania parlamentu). Ich głównym założeniem jest walka o poprawę bezpieczeństwa w państwie, przede wszystkim przeciwko silnie zakorzenionemu zjawisku korupcji i planowanych morderstw, a także przeciwko wymuszeniom gangów i ich ataków na osoby, które odmawiają zapłacenia haraczu.
Wzrost liczby morderstw o 137%
W największych miastach, w tym w stolicy Limie, problem ten jest jednym z głównych. Jak wskazuje portal Numbeo, ogólny wskaźnik przestępstw w tym mieście wynosi 83%, a 4/5 osób nie czuje się bezpiecznie, chodząc w nocy po ulicach miasta. W celu lepszego zobrazowania zjawiska przestępczości warto też podać dane uzyskane przez organizację pozarządową Human Right Watch, które prezentują liczbę morderstw w latach 2018-2024. Organizacja ta wskazuje na znaczny wzrost tego rodzaju zbrodni, z 1076 tys. w 2014 r. do 2552 tys. w 2024 r. Jest to zmiana o 137%. W celu poprawy bezpieczeństwa państwa, osoby protestujące żądają zmiany osób zasiadających w Kongresie i pełniących najważniejsze funkcje publiczne (postulat ten jest wysunięty na pół roku przed zaplanowanymi wyborami) oraz domagają się uchylenia przepisów wspierających przestępczość. Postulaty te pokrywają się z sondażami zaufania dla Kongresu. Według portalu statista aż 90% procent respondentów mu obecnie nie ufa.
Decyzje rządu Ernesta Alvareza: stan nadzwyczajny i walka z przestępczością
Jedną z pierwszych decyzji rządu powołanego przez prezydenta Jose Jeriego było ustanowienie stanu nadzwyczajnego na 30 dni w prowincjach Lima i Callao jako odpowiedź na trwające od ponad miesiąca protesty. Według premiera Ernesta Alvareza ma to przywrócić stabilność w państwie, gdzie już 24 cywilów i 89 policjantów jest rannych, 11 osób zostało aresztowane, a 1 osoba umarła ze względu na śmiertelny postrzał dokonany przez policjanta. Działanie to wpisuje się w ogłoszoną przez Prezydenta „wojnę z przestępczością” przeciwko gangom
(warto tutaj głównie wymienić Los Pulpos i wenezuelski Tren de Aragua, które porywają ludzi
dla okupu). Inną ważną decyzją Prezydenta Peru w celu przywrócenia bezpieczeństwa w Peru, może być zapowiedziana reforma systemu więziennictwa. Równie warto wskazać na zapowiedź ministra spraw wewnętrznych Vicenta o reformie policji krajowej. Mimo to, propozycje te nie uspokoiły społeczeństwa, a prezydent pomimo postulatów protestujących o dymisji z funkcji prezydenta nie zamierza tego na razie dokonać.

